Zakupy i nowości kosmetyczne

Hej, hej :)
Chyba powinnam zacząć od wyjaśnień mojej prawie dwumiesięcznej nieobecności. Co tu dużo mówić nadmiar obowiązków w życiu prywatnym wziął górę nad blogiem i musiałam na jakiś czas zawiesić dodawanie nowych postów. Przyznam szczerze, że rozważałam nawet całkowicie zamknięcie strony, ale po wielu zapytaniach z Waszej strony kiedy wracam zdecydowałam się na powrót. Ogarnęłam sprawy związane ze zmianą pracy i studiami i spokojnie mogę wrócić do systematycznego dodawania nowych wpisów. Mam nadzieję, że nie wszyscy zapomnieli o tym miejscu i nadal będziecie tu zaglądać :)

Po wstępie przechodzę do dzisiejszego tematu.  Na dobry początek będą to zakupy, bo jakby mogłoby być inaczej. Chyba większość z Was trafiła w ostatnich dniach do SuperPharm i skorzystała z ich promocji. Ja też potrzebowałam kilku rzeczy, a możliwość zaoszczędzenia na kobiety działa jak magnes. Tym razem skupiłam się głównie na pielęgnacji i jestem na chwilę obecną zadowolona z moich zakupów. Mam nadzieję, że sprostają moim oczekiwaniom i za jakiś czas przeczytacie o nich pozytywne recenzje.



W pierwszy dzień promocji zniżką -50% objęte były kosmetyki L'oreal, co bardzo mnie ucieszyło. Kupiłam mój ulubiony zestaw do pielęgnacji włosów, Elseve Total Repair Extreme. Uwielbiam tą serię z racji na bardzo dobre działanie na moich włosach i zapach, który utrzymuje się na włosach przez długi czas. 


Pozostając przy włosach, zrobiłam zapas swojej farby do włosów, z serii Color Sensation Garniera. Mój odcień od bardzo długiego czasu to 111 i nie planuję go na razie zmieniać. 


W korzystnej cenie można było też dostać antyperspirant Etiaxil, więc też wylądował on w koszyku. O tym kosmetyku pisałam bardzo dawno temu i w dalszym ciągu jest moim ulubieńcem.


Kolejne produkty są już do pielęgnacji twarzy. Moja skóra od jakiegoś czasu nie jest w najlepszej kondycji. Po zimie jest nadmiernie przesuszona i pojawiają się na niej często niedoskonałości. Także z jednej strony potrzebuję czegoś z dużą dawką nawilżenia, a z drugiej czegoś co poradzi sobie z wypryskami. Od dawna chciałam wypróbować jakiś kosmetyk z kwasami i z racji tego, że jest ostatni moment na używanie takich produktów zdecydowałam się na krem Pharmaceris z 5% kwasem migdałowym. Mam nadzieję, że doprowadzi chociaż po części moją skórę do lepszego stanu i złuszczy stary naskórek po zimie. Drugi produkt to serum L'Oreal Skin Perfection, które jest nowością na rynku. Z racji tego, że wcześniejszy krem będę używała na noc i będzie on wysuszał skórę muszę zadbać też o jej nawilżenie. Zdecydowałam się na serum z racji tego, że jest bardziej skoncentrowane i mam nadzieję na lepsze działanie. 


Jeśli chodzi o peelingi i maseczki do twarzy to bardzo lubię te w jednorazowych saszetkach i dlatego też uzupełniłam trochę swoje zapasy o dwie kolejne.


Ostatnia rzecz i zarazem jedyna z kolorówki to mój ulubiony tusz do rzęs, którego chyba nigdy nie zamienię na inny. Rewelacyjnie wydłuża i podkręca rzęsy, nie sklejając ich przy tym. Mój numer 1 od długiego czasu. 


Więc to już całe moje zakupy. Nie było ich jakoś bardzo dużo, ale braki w kosmetyczce zostały zapełnione. Największe nadzieje pokładam w kremach i mam nadzieję, że się na nich nie zawiodę. Może ktoś z Was ich używał i może coś o nich powiedzieć? Wy też skorzystałyście z promocji w SP?

Pozdrawiam :)

Beata 

12 komentarzy:

  1. Etiaxil mam ale niebieski jest niezawodny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło, że już jesteś! Same wspaniałości :) Ja nie przepadam za tym tuszem z Rimmela, wgl ich tusze nie sprawdzają się u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam i również poszalałam :) Głównie z pielęgnacją, bo z kolorówki trafiły do mnie raptem dwie rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że wróciłaś ;) Koniecznie daj znać jak radzi sobie krem z kwasem, zaciekawiłaś mnie nim.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pharmaceris z kwasem to dobry wybór

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo Etiaxil - kiedyś go używałam bardzo dawno temu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Również sprawiłam sobie niedawno to serum :) a tą maskę L'oreal bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja oczywiście też powędrowałam do SP, w szczególności po olejek Nuxe :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Serum L'Oreal jest moim zdaniem gorsze od samego kremu, bo nie nawilża odpowiednio. :( Muszę koniecznie poczytać o tym tuszu, który przedstawiłaś, bo potrzebuję właśnie takiego, który nie skleja rzęs.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 My beauty world , Blogger