Spontaniczne spotkanie blogerek

Spontaniczne spotkanie blogerek

We wtorek 27 stycznia miałam okazję znaleźć się na spotkaniu, które było organizowane dość spontanicznie przez szaloną Dorotkę. Miało ono miejsce w Nowym Sączu w kawiarni Strauss Cafe jaka zachwyca oryginalnym wnętrzem. Co prawda przyszłam na to spotkanie prawie ostatnia, ale i tak był to wspaniale spędzony czas. Niektóre dziewczyny znałam już wcześniej, a niektóre poznałam po raz pierwszy. Jedno jest pewne, były to wspaniałe i pełne energii osoby, które kochają kosmetyczny świat. Było dużo śmiechu, rozmów i dobrego jedzenia, któremu ciężko było się oprzeć. Serdecznie pozdrawiam dziewczyny i mam  nadzieję, że spotkamy się znów niedługo :) 











  
Sponsorami spotkania byli:





 Pinkdrink.pl

Bransoletki:





Jeszcze raz dziękuje Dorotko za zorganizowanie super spotkania  i Wam dziewczyny za wspaniałą atmosferę.

Pozdrawiam :)

Beata
Ujędrniające mleczko do ciała Imbir&Kardamon, Bielenda

Ujędrniające mleczko do ciała Imbir&Kardamon, Bielenda

Zima to niekorzystny czas dla naszej skóry. Kaloryfery i ujemne temperatury bardzo ją wysuszają, dlatego odpowiednie nawilżenie jest bardzo ważne w codziennej pielęgnacji. Jeśli chodzi o balsamy i masła do ciała to ja uwielbiam często je zmieniać i testować różne nowości. W okresie zimowym najbardziej lubię te treściwe o słodkich otulających zapachach. I na przykład o ile w lecie nie przepadam za duszącymi waniliowymi zapachami to zimą chętnie po nie sięgam. Mleczko, które używam w tej chwili to kosmetyk firmy Bielenda i  pochodzi z serii Azja SPA.  W tej samej linii produktów znajdziemy także dwufazowy olejek do kąpieli i peeling do ciała, więc jeśli komuś przypadnie do gustu orientalny zapach to na pewno będzie zadowolony.


Mleczko powiedziałabym, że ma standardową średnio gęstą konsystencję. Nie zmienia to jednak faktu, że jest treściwe i dobrze odżywia skórę. Jego głównym zadaniem jest ujędrnienie i nawilżenie. Zadbać o to ma imbir i kardamon jakie zawiera kosmetyk.  Po użyciu mleczka faktycznie widać, że dobrze wpływa na kondycję skóry, która jest bardziej elastyczna, delikatna i widocznie nawilżona. Wchłania się ono stosunkowo szybko i nie zostawia tłustej, lepkiej powłoki. Zapach jest dla mnie bardzo trudny do opisania, ale zaliczyłabym go do ciepłych orientalnych. Osobiście nigdy nie spotkałam się z podobnym i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Należy również zwrócić uwagę na wygodną i higieniczną aplikacje jaką zapewnia pompka. Osobiście uważam ten kosmetyk za całkiem przyzwoity i chętnie po niego sięgam. Po jego użyciu czuję, że moja skóra ma zapewnioną dobrą pielęgnację. Cena za 250 ml to około 12 zł.






Używałyście kosmetyków z serii Azja SPA? Jakie są Wasze ulubione mleczka do ciała?

Pozdrawiam :)

Beata

Maseczka i peeling Mariza + Konkurs FB

Maseczka i peeling Mariza + Konkurs FB

Maski i peelingi powinny być nierozłącznymi elementami pielęgnacji naszej skóry. Jednak domyślam się, że ten etap jest przez wiele osób zaniedbywany. Ja sama nie zawsze używam tych kosmetyków regularnie, a dopiero w tedy kiedy moja skóra się tego domaga. Jeśli chodzi o peelingi to lubię te z drobinkami po których mam pewność, że dobrze złuszczyły stary naskórek. Maseczki z kolei staram się dostosowywać do aktualnych potrzeb skóry. W tym momencie najczęściej sięgam po te nawilżające z racji tego, że moja skóra stała się przesuszona. Aktualnie do pielęgnacji skóry używam dwóch kosmetyków firmy Mariza, jakie całkiem dobrze sobie radzą. 




Zacznę od  Peelingu drobnoziarnistego do twarzy z olejkiem migdałowym. Tak jak wspomniałam wyżej najbardziej lubię peelingi mechaniczne z większymi drobinkami, które dobrze zdzierają naskórek. Tutaj nazwa sugeruje nam, że drobinki są niewielkie i przyznam, że trochę mnie to zniechęciło. Jednak nic bardziej mylnego, kosmetyk genialnie usuwa wszystko co trzeba. Pomimo niewielkiej wielkości drobinek są one ostre i dzięki temu peeling zaliczę do jednego z mocniejszych jakie używałam.  Po masażu wykonanym tym peelingiem i następnym dokładnym jego zmyciu skóra jest oczyszczona i delikatna. Czuć wyraźne wygładzenie i gładkość. Mimo, że jest on mocny nie podrażnia w żaden sposób skóry. Ma przyjemny bardzo subtelny kremowy zapach. W opakowaniu znajdziemy 60 ml kosmetyku za cenę ok. 13 zł


Po wykonaniu peelingu zawsze nakładam na twarz maseczkę. W okresie zimowym moja mieszana skóra lubi się przesuszać, dlatego sięgam częściej po kosmetyki nawilżające. W tym wypadku jest to Maseczka do twarzy z kwasem hialuronowym i algami tej samej firmy. Jej głównym zadaniem jest właśnie nawilżanie i odżywienie suchej i odwodnionej skóry. Używamy ją nakładając grubszą warstwę na twarz i pozostawiamy do wchłonięcia na ok 15 min. Pozostałości zmywa się letnią wodą. Po użyciu nawilżenie jest zdecydowanie widoczne, a skóra wygląda na zdrowszą. Jej stosowanie 2-3 razy w tygodniu reguluje nadmierne przesuszanie skóry, która nabiera lepszej kondycji i jest bardziej ujędrniona. Maseczka ma kremową konsystencję i delikatny zapach podobny do wcześniej opisywanego peelingu. W opakowaniu również znajdziemy 60 ml, a jej cena to ok 16 zł.




Jakie są Wasze ulubione maseczki i peelingi do twarzy? Używałyście tych?

Ps. Na facebooku od dziś trwa mały konkurs  KLIK  . Serdecznie Was do niego zapraszam :) 

Pozdrawiam  :)

Beata
Oriflame Giordani Gold Jewel Lipstick

Oriflame Giordani Gold Jewel Lipstick

 Moja szminkowa choroba narastała z czasem. O ile jeszcze kilka lat temu wystarczyły mi dwie czy trzy pomadki to teraz ich ilość rośnie w przerażającym tempie. Zawsze znajdzie się jakiś kolor, którego nie mam lub, który po prostu muszę mieć. To nic, że posiadam dwa podobne odcienie skoro i tak skusi mnie coś nowego. Szminki z firmy Oriflame zawsze pozytywnie mnie zaskakiwały i całkiem dobrze się u mnie sprawdzały. Pomadka, którą dziś Wam pokażę pochodzi z serii Giordani Gold Jewel. Pierwszą rzeczą jaka od razu rzuca się w oczy jest opakowanie. Dla niektórych może być tandetne a dla innych piękne. Mi z racji tego, że jestem sroką bardzo się podoba. Jest dobrze wykonane, złoto ma ładny odcień, a dolne zdobienie ciekawie wygląda . Przy zamykaniu usłyszymy charakterystyczne klik dzięki czemu mamy pewność, że zamknęłyśmy dobrze opakowanie i nie otworzy się nam ono w torebce. Kolor jaki posiadam to Carise Drama i jest to chłodna ciemna czerwień z domieszką różu. Ma ona w sobie też delikatne drobno zmielone złote drobinki, które na ustach są zupełnie niewidoczne. Należy do średnio kryjących pomadek i daje lekki połysk na ustach.Konsystencja jest kremowa i dobrze się rozprowadza. Osobiście po jej nałożeniu wyczuwam delikatne nawilżenie co też jest dla mnie zaletą. Utrzymuje się około 3-4h, czyli bez większych fajerwerków. Cena tej pomadki to ok. 30 zł w promocji. 







Używałyście może szminki z tej serii? Co sądzicie o opakowaniu?

Pozdrawiam :)

Beata
Hydro-aktywny żel pod oczy Oillan

Hydro-aktywny żel pod oczy Oillan

Kremy pod oczy nie były mi nigdy jakoś specjalnie bliskie. Zazwyczaj nie przywiązywałam uwagi do tego kosmetyku bo uważałam, że jest mi najzwyczajniej w świecie niepotrzebny. Dopiero od jakiegoś czasu częściej po nie sięgam. Jeśli chodzi o zmarszczki to nie mam jeszcze z nimi problemu i kremy stricte przeciwstarzeniowe nie są mi potrzebne. Dlatego dobierając krem szukam takich, które mają radzić sobie z cieniami i opuchlizną pod oczami oraz uelastyczniać delikatne okolice wokół oczu. Od jakiegoś czasu używam Hydro-Aktywnego żelu pod oczy Oillan balance, który bardzo polubił się z moją skórą. 


Kosmetyk skierowany jest do skóry suchej, odwodnionej i wrażliwej. Ma za zadanie uzupełniać niedobory wody, redukować cienie i opuchliznę oraz uelastyczniać skórę. Radzi sobie z tymi zadaniami bardzo dobrze i wspaniale pielęgnuje skórę pod oczami. Po nałożeniu nawilżenie jest wyczuwalne, skóra napięta i elastyczna. Delikatnie redukuje także opuchliznę i cienie, które pojawiają się u mnie czasem rano. Jak sama nazwa produktu wskazuje ma on konsystencję żelową. Jest gęsta i dobrze rozprowadza się na skórze. Po kilku minutach kosmetyk jest całkowicie wchłonięty i spokojnie możemy go używać rano pod makijaż. Ma delikatny i przyjemny zapach, który bardzo przypadł mi do gustu. Jest to kosmetyk hipoalergiczny, dlatego doskonale sprawdzi się u osób z bardzo wrażliwą skórą, która jest skłonna do alergii. Za cenę ok. 16 zł możemy mieć na prawdę bardzo dobry jakościowo kosmetyk. Dlatego jeśli któraś z Was szuka delikatnego kosmetyku pod oczy, który niekoniecznie ma być przeciwzmarszczkowy to szczerze polecam Wam wypróbowanie tego. 






Jakie są Wasze ulubione kremy pod oczy? A może jeszcze nie używacie takich kosmetyków?

Pozdrawiam :)

Beata
Copyright © 2014 My beauty world , Blogger