środa, 30 kwietnia 2014

Kosmetyczny zakupowy szał cz. 2

W drogeriach w najlepsze trwają promocje. Nie pozostaje nic innego jak korzystać z zniżek i robić małe zapasy. Jako, że nie potrzebuję kosmetyków do oczu to w tym tygodniu postanowiłam odwiedzić drogerię Natura. Skupiłam się tam głównie na szafach KOBO i Catrice. W momencie kiedy byłam w drogerii był tam straszny tłok i jakoś ciężko było mi wybrać coś dla siebie. Zdecydowanie bardziej wolę robić zakupy w spokoju, a nie przepychać się między ludźmi. Małe zamieszanie w sklepie jednak nie przeszkodziło mi w zakupie kilku drobiazgów. 


W szafie KOBO znalazłam dla siebie piękny nude lakier do paznokci oraz szminkę.


Natomiast z szafy Catrice kupiłam róż do policzków, kredkę do ust i jeden z moich ulubionych kamuflaży. Z tylu możecie dostrzec jeszcze jeden zakup z Rossmana, czyli słynny eyeliner, który zawsze mam w zapasie. 


Jeśli chodzi o ten tydzień to chyba poprzestanę już na tych zakupach, a w przyszłym odwiedzę Rossmana i może skuszę się na coś do ust lub lakier.

Wasze zbiory kosmetyczne też powiększają się dzięki tej promocji?

Pozdrawiam :)

Beata

sobota, 26 kwietnia 2014

Maska L'Oreal, Elseve Total Repair Extreme

Przyznam szczerze, że jeszcze rok temu nie przywiązywałam dużej wagi do pielęgnacji włosów. Wyglądała ona tak, że po umyciu nakładałam na minutę odżywkę po czym spłukiwałam ją i przystępowałam do torturowania ich suszarką i prostownicą. I o ile z dwóch ostatnich ciężko mi zrezygnować to teraz dużo bardziej skupiam się na kosmetykach pielęgnacyjnych i na tym jak ich używam. Jakiś czas temu dostałam od przyjaciółki maskę do włosów, którą ona była zachwycona. Ja jakoś nigdy nie byłam przekonana do odżywek i masek z L'Oreal, jednak po pierwszym użyciu już wiedziałam, że niepotrzebnie byłam do nich zniechęcona i zupełnie nie brałam ich pod uwagę podczas zakupów.


Maska L'Oreal, Elseve Total Repair Extreme jest chyba stworzona do moich włosów i potrzeb. Na wstępie zaznaczę, że moje włosy są przesuszone od farbowania ich na jasny kolor, więc jak możecie się domyślić potrzebują głównie dobrego nawilżenia i regeneracji. Zależy mi również na tym, aby maska dobrze działała na końcówki, które niestety się rozdwajają i łamią. Bardzo ciężko jest mi znaleźć maskę, która radziłaby sobie z tymi problemami chociaż w umiarkowanym stopniu jednak w tym przypadku było inaczej. Już od pierwszego użycia wiedziała, że to jest "TO". Pozostawiałam ją na umytych włosach od 10-30 min w zależności jak dużą ilością czasu dysponowałam i nakładałam na nie jeszcze foliowy czepek, aby maska lepiej działała. Wiadomo im dłużej była na włosach, efekty były lepsze. Co zaobserwowałam po jej użyciu? Na pewno włosy były dużo bardziej miękkie, delikatne i przyjemne w dotyku. Rewelacyjnie się rozczesywały i dużo lepiej układały. Wiadomo, że maską nie zwalczy się rozdwojonych końcówek, ale skleja ona łuski włosa dzięki czemu są one mniej widoczne. Dużą zaletą tej maski jest też piękny zapach jaki pozostaje na włosach i ja wyczuwam go nawet następnego dnia. Jednym słowem w chwili obecnej jest to dla mnie maska idealna, która w stu procentach radzi sobie z moimi włosowymi problemami. 

  
Konsystencja jest gęsta i dzięki temu maska jest bardzo wydajna i mi spokojnie wystarczyła na 2 miesiące używania. Biorąc pod uwagę jej cenę ok. 20 zł to na prawdę rewelacyjna sprawa zwłaszcza, że działa genialnie na włosy.




A co Wy sądzicie o maskach L'Oreal? Sprawdzają się u Was?

Pozdrawiam :)

Beata

środa, 23 kwietnia 2014

Promocja Rossmann cz. 1

Jak już pewnie wszyscy wiedzą od wczoraj zaczęła się promocja w drogeriach Rossmann na kosmetyki kolorowe. Promocja wygląda nieco inaczej niż dotychczas ponieważ podzielona jest na 3 etapy: 
22.04- 27.04. - kosmetyki do twarzy (podkłady, korektory, pudry, róże)
28.04-04.05. - kosmetyki do oczu (tusze, cienie, eyelinery, kredki)
05-11.05. - kosmetyki do ust i paznokci (szminki, kredki do ust, lakiery).

Tak więc cała akcja promocyjna jest dość rozłożona w czasie co ma swoje plusy i minusy. Ja wczoraj przed pracą zdążyłam odwiedzić drogerię i kupić dwa produkty, które miałam na swojej liście zakupów. 


 I tak pierwszy kosmetyk jaki kupiłam to nowość w mojej kosmetyczce, czyli puder Max Factor Creme Puff w odcieniu 05 TRANSLUCENT. Kupno nowego pudru planowałam już od bardzo długiego czasu jednak sama nie wiedziałam na co się zdecydować. Nie mam jakiś strasznych problemów ze świeceniem i nie chciałam wydawać majątku na puder z wyższej półki dlatego też akcja Rossmanna wydała się świetną okazją do zakupu. Puder Max Factor poleciło mi go kilka osób i zdecydowałam, że będzie on dobrym rozwiązaniem i mam nadzieję się z nim polubić.


Drugi kosmetyk to już chyba moja tradycja Rossmannowej wyprzedaży, ponieważ zawsze w tedy ląduje on w moim koszyku. Mowa oczywiście o podkładzie Max Factor Face Finity 3 in 1. Jest to jeden z moich trzech ulubionych podkładów, które zawsze mam w kosmetyczce. W regularnej cenie kosztuje prawie 60 zł, więc 49 procentowa zniżka jest świetną okazją do zakupu. Z racji tego, że zbliżają się słoneczne dni i optymistycznie mam nadzieję nabrać trochę koloru zdecydowałam się tym razem na odcień 60 SAND.


Jeśli chodzi o pierwszy etap promocji wydaje mi się, że poprzestanę na tych zakupach. Teraz pozostaje tylko czekać na kolejne i tworzyć następną listę zakupów.

A wy skusiłyście się już na jakieś kosmetyki?

Pozdrawiam :)

Beata

wtorek, 22 kwietnia 2014

Nowy zapach

Każda kobieta uwielbia pięknie pachnieć i nic tak nie cieszy jak nowy flakonik perfum na toaletce. Ja od jakiegoś czasu szukałam czegoś nowego, odpowiedniego na coraz cieplejsze wiosenne dni. Tak też w moje ręce wpadł zapach Versace, Woman. Jak dla mnie  jest on wspaniały i idealnie nadaje się na wiosnę i lato. Jest delikatny, a zarazem subtelny i zmysłowy. To typowy kwiatowy zapach, w którym wyczujemy: kwiat i liść Frangipani, jaśmin, dziką różę, Padparadscha Lotus, śliwkę, malinę, błękitny cedr libański, piżmo, ambrę oraz bergamotkę. 
Już kilka razy wspominałam, że uwielbiam właśnie takie kwiatowo-owocowe zapachy. Zdecydowanie nie dla mnie są mocne i duszące perfumy, od których najczęściej boli mnie głowa. Dlatego też perfumy Versace spisują się idealnie i dziwię się sobie, że dopiero teraz odkryłam ten zapach.




Jakie są Wasze ulubione wiosenne perfumy? Może któraś z Was odkryła jakiś nowy piękny zapach?

Pozdrawiam :)

Beata


środa, 16 kwietnia 2014

Porcja nawilżenia dla skóry z serum Balea

Jakiś czas temu będąc na zakupach w drogerii DM, zakupiłam serum do twarzy Aqua Feuchtigkeits firmy Balea. Polowałam w tedy na maseczkę, z tej samej serii jednak z powodu jej braku zdecydowałam się właśnie na to serum. Do testów przystąpiłam następnego dnia ponieważ moja skóra zawsze w okresie przedwiosennym potrzebuje porcji nawilżenia. Jak sprawdziło się serum i czy dobrze radzi sobie z nawilżaniem skóry dowiecie się w dalszej części postu. 


Tak jak wspomniałam w ostatnim czasie moja skóra potrzebuje nawilżenia. Może nie jest ona jakoś szczególnie przesuszona, jednak konieczne są kosmetyki nawilżające. Serum Balea okazało się być bardzo dobrym rozwiązaniem i pomimo tego, że nie daje jakiegoś spektakularnego nawilżania mi w zupełności to wystarczyło. Zastanawiałam się nad jakimiś minusami tego kosmetyku i muszę przyznać, że poza dostępnością  nic nie przychodzi mi do głowy. Zacznę może od konsystencji, która jest średnio gęsta i wdawać by się mogło, że mało treściwa. Jednak nic bardziej mylnego. Po zastosowaniu serum(ja używam go głównie na noc) możemy zaobserwować wyraźne nawilżenie. Moja twarz dosłownie pochłania ten kosmetyk w mgnieniu oka i staje się bardzo miękka i delikatna w dotyku. Po tygodniu stosowania po przesuszonej skórze nie było już żadnego śladu. Plusem tego kosmetyku jest również na pewno to, że idealnie nadaje się pod makijaż dzięki swojej lekkiej konsystencji. Nie pozostawia na twarzy tłustego filmu, wiec podkład i inne kosmetyki kolorowe nakładają się bardzo dobrze. Zaobserwowałam również poprawienie kondycji skóry. Zniwelowały się w niewielkim stopniu zaczerwienienia i podrażnienia, które na niej czasem występowały. Zapach jest przyjemny i jedynie delikatnie wyczuwalny, czyli taki jak lubię najbardziej. Jak dla mnie serum było strzałem w dziesiątkę i na pewno sprawdzi się u osób z średnim przesuszeniem skóry. 
Jego cena to 4 lub 5 Euro, więc jest również przyzwoita.





Jeśli będziecie kiedyś w pobliżu drogerii DM i szukacie dobrego i niedrogiego serum do twarzy to serdecznie Wam polecam ten kosmetyk. Ja jestem z niego bardzo zadowolona i pewnie wrócę do niego za jakiś czas.

Pozdrawiam :)

Beata

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Spełnione marzenie

Witajcie :)
Ostatnio na Facebooku wspominałam Wam, że w sobotę wybieram się do Austrii. Głównym celem podróży były zakupy w Primarku, ale przy okazji odwiedziliśmy jeszcze Designer Outlet Parndorf. Jest to wielki outlet różnych znanych marek takich jak np.: Burrbery, Prada, Escada czy Fossil. Można tam wyłapać na prawdę świetne okazje cenowe, ponieważ wszystkie produkty są przecenione nawet o 70%. Ja jednak jechałam tam z zamiarem odwiedzenia sklepu Michael Kors i głównie na tym tylko mi zależało. Jak już możecie się domyślić nie wyszłam z pustymi rękoma.


Pierwotnie planowałam zakup portfela, jednak podczas wizyty w sklepie i za namową chłopaka zdecydowałam się na mój wymarzony zegarek. Jego cena była tak atrakcyjna, że aż szkoda było nie skorzystać i go nie kupić. Kiedy go przymierzyłam od razu wiedziałam, że to ten idealny i musi ze mną wrócić do domu. 



Jeśli będziecie kiedyś w okolicach Wiednia to szczerze polecam odwiedzić Wam ten Outlet. Można tam znaleźć genialne markowe rzeczy w rewelacyjnych cenach. Ja też na pewno jeszcze tam wrócę tylko tym razem po torebkę.

Pozdrawiam :)

Beata

piątek, 11 kwietnia 2014

Scholl Velvet Smooth, czyli elektroniczny pilnik do stóp

Stopy to chyba najbardziej pokrzywdzona część naszego ciała pod względem pielęgnacji. Pewnie zgodzicie się ze mną, że przez większość roku zapominacie o nich przy wykonywaniu czynności pielęgnacyjnych. Sytuacja ta zmienia się dopiero w tedy gdy za oknem robi się cieplej, a kozaki zastępują sandały. W tym momencie każda kobieta stara się, aby stopy wyglądały jak najlepiej w odkrytym obuwiu. Jakiś czas temu firma Scholl wyszła nam(a właściwie naszym stopom) na przeciw i wypuściła na rynek Scholl Velvet Smooth Elektroniczny pilnik do stóp. Niezwykle proste w obsłudze urządzenie, które ma na celu pomóc nam w pielęgnacji naszych stóp i sprawieniu, że będą gładkie i zadbane. Więc jeśli macie ochotę przeczytać coś więcej o tym przyrządzie to zapraszam Was do dalszej części postu.




Zazwyczaj z dystansem podchodzę do takich urządzeń, jednak tym razem od samego początku wydawało mi się, że polubię się z pilnikiem. Czy tak się stało? Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że tak. Używanie go to dla mnie sama przyjemność. Wystarczy dosłownie 10 minut i stopy są w takim stanie jakby zajęła się nimi profesjonalna kosmetyczka. 


Przed pierwszym użyciem miałam delikatne obawy co do tego czy nie zrobię sobie krzywdy i np. naskórek nie zatrze się za bardzo. Jednak były one zupełnie niepotrzebne. Urządzenie jest tak skonstruowane, że gdy za mocno dociśniemy pilnik zatrzymuje się. Jeśli chodzi natomiast o uczucie jakie towarzyszy przy zabiegu to jest to delikatne mrowienie i nawet dla mnie osoby, która ma mega łaskotki jest przyjemne. 
Kolejną rzeczą jaka bardzo przypadła mi do gustu jest wygląd pilnika. Urządzenie bardzo dobrze leży w ręce, a dzięki antypoślizgowej obudowie mamy pewność, że nie wypadnie nam z dłoni. W użyciu to także nie ma nic trudnego. Wystarczy przekręcić srebrny element i pilnik się uruchamia. Ruchoma głowica wykonana jest z mikrogranulek i antybakteryjnego materiału. Po użyciu pilnika łatwo możemy ją usunąć dzięki niebieskiemu przyciskowi z boku i oczyścić. Głowica zużywa się w zależności od tego jak dużo pracy wykona przy naszych stopach. Ale producent zapewnia, że powinna wystarczyć na ok 12 użyć.  Pewnie nie zdziwię Was jeśli powiem, że efekty po użyciu pilnika są super. Ściera on dokładnie to co powinien i pozostawia skórę miękką i gładką. Niektóre twardsze miejsca na stopach wymagają dłuższego ścierania, ale i z nimi urządzenie radzi sobie znakomicie.


Podsumowując, jestem oczarowana tym pilnikiem i będę go na pewno używała przez długi czas.  Jeśli ktoś z Was zastanawia się jeszcze nad jego zakupem to radzę nie myśleć zbyt długo tylko pędzić do sklepu. Lato coraz bliżej i Wasze stopy będą Wam bardzo wdzięczne.


Jeśli macie ochotę posłuchać o pilniku i zobaczyć jak działa to zapraszam Was na kanał YouTube:


Pozdrawiam 

Beata

wtorek, 8 kwietnia 2014

Dwie kosmetyczne nowości

W ostatnim czasie bardzo rzadko zaglądam do drogerii.W sumie nie wiem sama czym to jest spowodowane, ale zdecydowanie  mniej ciągnie mnie do jakiś nowości kosmetycznych i gromadzenia tego wszystkiego. Mam swoje ulubione kosmetyki i trzymam się ich, nowe rzeczy kupuję zazwyczaj w tedy kiedy coś dobija denka. To nie zmienia faktu, że nie byłabym sobą gdybym jednak czasem nie zajrzała do kosmetycznego raju :) Tak też stało się wczoraj. Nie szłam z jakimś konkretnym zamiarem, chciałam raczej pobuszować między półkami i zobaczyć co tam nowego się kryje. W pierwszej kolejności udałam się na dział z kosmetykami aptecznymi i tam rzuciła mi się w oczy Woda termalna Uriage. Z racji tego, że słyszałam o niej same dobre rzeczy i cena też była zachęcająca (ok. 18 zł) postanowiłam w końcu ją kupić. Jestem ciekawa czy się z nią polubię i czy już zawsze będę ją miała gdzieś w swojej kosmetyczce. Drugą rzeczą jaką kupiłam jest lakier firmy Life. Mój pierwszy w różowym odcieniu znalazł się w marcowych ulubieńcach. Jakoś tak odruchowo stanęłam przy półce z tymi lakierami i rzucił mi się w oczy piękny brzoskwiniowy odcień, który będzie idealnie pasował do mojej kolekcji wiosennych lakierów :)





Jestem ciekawa czy Wy używacie wód termalnych i jakie jest Wasze zdanie o nich?

Pozdrawiam :)

Beata

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Wyniki konkursu z kosmetykami Balea

Dzień dobry :)

Jak minął Wam weekend? U mnie końcówka tygodnia była tak zakręcona, że nie miałam na nic czasu.W weekend doszły jeszcze studia i tak zleciał mi czas. Ale oczywiście nie zapomniałam, że wczoraj skończył się konkurs z kosmetykami Balea. 


Dlatego jest mi bardzo miło ogłosić, że kosmetyki wędrują do:

Kamyczka 

Gratuluję i proszę o wysłanie adresu do wysyłki na maila: beaaatka21@gmail.com

Pozdrawiam :)

Beata

środa, 2 kwietnia 2014

Wiosenne lakiery

Nie będę oryginalna w doborze wiosennych kolorów, bo pewnie jak Większość z Was stawiam na pastele i jaśniejsze odcienie. Nic na to nie poradzę, że w tym okresie jest to kolor po jaki sięgam najchętniej i który najbardziej podoba mi się na moich paznokciach. Wybrałam ze swojej kolekcji 4 odcienie, które według mnie idealnie pasują do pogody za oknem. Jak się Wam podobają?

Rimmel - 313 Cocktail Passion
Essence- 110 Modern Romance
KIKO - 389
Essie - Fiji












Jakie są Wasze ulubione wiosenne lakiery? 

Pozdrawiam :)

Beata
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...