Nowości w pielęgnacji

Od dłuższego czasu planowałam zmienić coś w swojej pielęgnacji twarzy. Może nie do końca chodzi o to, że byłam niezadowolona z swoich kosmetyków, ale najzwyczajniej w świecie mi się znudziły. Z racji tego, że kończył mi się środek do mycia twarzy postanowiłam w końcu kupić balsam myjący Take the day off z Clinique. O tym kosmetyku było głośno od dobrych kilku miesięcy. Ja też planowałam już kilka razy go kupić jednak zawsze był w brakach na stronie Clinique, a w Douglasie nie mogłam go spotkać. W końcu udało mi się przypadkiem na niego trafić i od razu powędrował ze mną do kasy. Po paru użyciach muszę przyznać, że bardzo przyjemnie się go używa i chyba zaczynam rozumieć te zachwyty nad nim. Jednak na pełną recenzję przyjdzie jeszcze czas. Drugą nowością w mojej pielęgnacji jest olejek Evree, Magic Rose. Jeśli chodzi o olejki tej firmy to dostępne są trzy wersje. Ja zdecydowałam się na wersję różaną, ze względu na jej właściwości. Ma on odżywiać skórę, łagodzić zaczerwienienia, regulować produkcję sebum. Czyli ma wszystko to czego mi potrzeba. I jeśli chodzi o olejek to wypowiem się na razie tylko o zapachu, który jest przepiękny i bardzo umila używanie kosmetyku. Co do działania to jeszcze zdecydowanie za wcześnie na jakiś komentarz, ale mam duże oczekiwania do co niego i miejmy nadzieję, że im podoła. 










Używałyście któryś z tych kosmetyków? A może planujecie ich zakup? 

Pozdrawiam :)

Beata

15 komentarzy:

  1. Ja za to nie mogę dopaść nigdzie podkładu Clinique, a w internecie nie kupie bez przetestowania koloru, bo ja raczej blada jestem. Co do olejków, różanego używałam - innej firmy, póki co kończę olejek z pestek malin i może wtedy wypróbuje ten.
    Naprawdę fajne te twoje nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam żadnego, ale ten olejek mnie ciekawi, bo ostatnio mam manię na olejki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam żadnego z nich ale długo zastanawiam się nad kupnem balsamu Clinique ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dłuższego czasu mam ochotę na ten balsam, ale na razie jeszcze się wstrzymuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam żadnego z powyższych kosmetyków, ale Evree zbiera same pozytywne opinie ;) Chyba muszę się zaopatrzyć w jakiś olejek tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam żadnego z tych kosmetyków, ale ostatnio poznaję Clinique i coraz bardziej lubię ich kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ani nie używałam tych kosmetyków,ani nie planuję ich zakupu :p
    Ale za,to planuję zakup nowej,jesiennej odzieży :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na balsam do demakijażu Clinique sama dosyć długo polowałam, aż w końcu zamówiłam w ich sklepie internetowym. Obecnie go używam i doskonale zmywa makijaż.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten balsam do demakijażu kusi oj kusi :) O tych olejkach evree dużo dobrego słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawe jak się sprawdzi ten balsam u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten różany olejek chodzi za mną od kilku dni i cały czas się zastanawiam czy go kupić, czy już nie przesadzać...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja planuje zakup tego balsamu, ale wciąż trudno mi wydać na niego tyle kasy...

    OdpowiedzUsuń
  13. Balsam myjący chciałabym wypróbować, z drugiej strony mam obawy, czy będę w stanie polubić taką formę demakijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tego balsamu jestem bardzo ciekawa. Sama kiedyś myślałam o jego zakupie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Evree również mam w swoich nowościach a na balsam poluje :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 My beauty world , Blogger