Clarena, Redless U Cream

Witajcie :)
Na palcach można policzyć osoby ze skórą idealną. Ja szczerze zazdroszczę takim osobom, bo mi daleko do ideału. Moja skóra jest wrażliwa i łatwo u niej o podrażnienia. Zazwyczaj na policzkach widoczne są zaczerwienienia oraz pojawiają się pękające naczynka. Nie tak dawno znalazłam krem, który powoli wyprowadza kondycję mojej skóry na prostą i z dnia na dzień widzę stopniową poprawę w jej wyglądzie. Mowa o kremie Clarena z serii Redless U. Jest to kosmetyk zalecany właśnie przy skórze wrażliwej skłonnej do podrażnień, która ma problemy z naczynkami. Może być on pomocny również przy leczeniu trądziku różowatego. 


Ja krem stosuję już ponad miesiąc i tak jak wspomniałam wyżej widzę poprawę w wyglądzie mojej skóry. Przez pierwsze dwa tygodnie nie widziałam żadnej różnicy i szczerze mówiąc trochę mnie to zniechęcało do dalszego używania. Jednak nie dałam za wygraną i w dalszy ciągu aplikowałam krem dwa razy dziennie. To co od razu rzuciło mi się w oczy to, że jest on bardzo delikatny i zupełnie nie podrażnia skóry. W końcu po jakiś trzech tygodniach zaczęłam zauważać poprawę w kondycji skóry. Zaczęło się od tego, że powoli znikały zaczerwienienia na policzkach. Co prawda jeszcze nie zniknęły całkowicie, ale są zdecydowanie mniej widoczne co uważam za ogromy sukces tego kremu, ponieważ żaden inny nie potrafił sobie z nimi poradzić. Skóra wygląda na odżywioną, jest miękka i przyjemna w dotyku. Krem idealnie nadaje się pod makijaż, ponieważ ma lekką konsystencję, nie zostawia na twarzy tłustego filmu i szybko się wchłania. Ma przyjemny delikatny zapach, ja osobiście nie lubię kiedy krem jest zbytnio naperfumowany więc to jest dla mnie również duża zaleta.
Ogólnie jestem zachwycona tym kosmetykiem i jego działaniem na mojej skórze. Z dnia na dzień jest coraz lepiej, więc możliwe, że uda mi się całkowicie uporać z moimi zaczerwieniami. 




  

Po raz kolejny kosmetyk Clarena mnie nie zawiódł. Są to co prawda kosmetyki profesionalne i ich cena przez to jest odrobinę wyższa, jednak moim zdaniem czasem warto dołożyć kilka złotych i mieć pewność, że kosmetyk się sprawdzi niż eksperymentować na naszej skórze. Jeśli macie podobne problemy skórne co ja i szukacie dobrego kremu  to z czystym sumieniem polecam Wam ten kosmetyk. Na pewno się nie zawiedziecie. 

Używałyście może tego kremu lub innych kosmetyków Clarena?

Pozdrawiam :)

Beata

10 komentarzy:

  1. Mamy podobne cery, choć moja latem mniej kaprysi. Mam wrażenie, że sporą rolę w jej ukojeniu ma olejek różany. Co do kremy rzeczywiście ciekawy i jak czytam mega przyjemny w stosowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wypróbować olejek różany o którym mówisz.A krem zdecydowanie Ci polecam :)

      Usuń
  2. Będę pamiętać o tym kremie, bo też mam problemy naczyniowe na policzkach :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby się sprawdził też u Ciebie :)

      Usuń
    2. W razie potrzeby - mamy całą linię przeznaczoną do pielęgnacji cery naczyniowej : )

      Usuń
  3. Mnie ponoć grożą naczynka, wiec powinnam go zapamiętać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, może okazać sie bardzo pomocny :)

      Usuń
  4. Świetnie, że tak się sprawdził i może będzie jeszcze lepiej. Trrzymam kciuki by tak było! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Również uważam, że warto czasem dołożyć trochę pieniędzy do pielęgnacji naszej buzi, bo przecież jak i cera jest coraz lepsza to i nasz makijaż wygląda lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W weekend zyzylam probke tego kremu, ktora dostalam od kosmetyczki. Zastanawiam sie nad zakupem.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 My beauty world , Blogger