środa, 2 lipca 2014

Puder w kompakcie Max Factor, Creme Puff

Witajcie :)
Od jakiegoś czasu szukałam dobrego pudru do twarzy i nigdy nie mogłam trafić na coś co odpowiadałoby mi w stu procentach. Kiedyś bardzo lubiłam puder redukujący zaczerwienienia z Clinique, jednak tym razem szukałam czegoś trochę tańszego i równie dobrego. Zachęcona pozytywnymi opiniami zdecydowałam się na puder MaxFactor Creme Puff w transparentnym odcieniu Translucent. Puder jest już w mojej kosmetyczce od dobrych 2 miesięcy i jak na razie nie planuję wymieniać go na inny.


Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że jest on dość ciemny jednak na skórze ma transparentny odcień. Ja właśnie takie pudry lubię najbardziej ponieważ nie ingerują w odcień podkładu, który zazwyczaj mam dobrze dobrany i nie potrzebuję przyciemnienia czy rozjaśnienia. Drugą rzeczą na jakiej mi zależało było dobre matowienie. Tutaj sprawdził się on również bardzo dobrze, ponieważ matowi on ją na dobre 5-6 godzin. Skóra nie błyszczy się i wygląda zdrowo, a puder naniesiony pędzlem jest zupełnie niewidoczny. Jedynym minusem tego kosmetyku jest dla mnie zdecydowanie bardzo intensywny perfumowany zapach (pachnie jak perfumy starszej pani ^^). Na samym początku użytkowania drażnił mnie do tego stopnia, że nie miałam ochoty używać kosmetyku jednak z czasem przyzwyczaiłam się do niego i nie stanowi już dla mnie takiego problemu. 
Jeśli chodzi o cenę to nie jest wysoka, puder możemy dostać już za 20 kilka złotych na promocjach, a w internecie jeszcze taniej. Jeśli nie miałyście jeszcze okazji go testować i nie przeszkadzają Wam perfumowane kosmetyki to polecam Wam spróbować :) Należy też zauważyć, że jest on wydajny. Tak jak mówiłam używam go codziennie od 2 miesięcy i spokojnie starczy mi na kolejne dwa. Przy tej cenie jest to niewątpliwie jego zaleta.






Jakie są Wasze ulubione pudry matujące? Może polecicie mi coś ciekawego i godnego uwagi.

Pozdrawiam :)

Beata

17 komentarzy:

  1. Mój ulubieniec :) Racja- zapach babciny, ale działanie wynagradza wszystko.
    Jeśli chodzi o pudry matujące, lubię jeszcze egzemplarze z Bell i Rimmel Stay Matte ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stay Matte kiedyś miałam, ale wypróbuję chętnie Bell :)

      Usuń
  2. Zastanawiałam się nad nim, ale kolor mnie zniechęcił. Wydawał mi się za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest zupełnie niewidoczny na twarzy :)

      Usuń
    2. Tak to właśnie jest jak się sprawdza tester na ręce :)

      Usuń
  3. również aktualnie go używam w odcieniu medium beige 41 i przyłączam się że fajnie matuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dopiero go kupiłam, więc u mnie on jeszcze cieplutki. Wczoraj miał pierwszy test na szybko i na kilka godzin i byłam bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam i lubiłam :) też miałam 05, chociaż teraz kupiłabym 75 golden, ma bardzo ładny i JASNY odcień :D albo ten nowy 50 natural też mógłby być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypróbuję następnym razem te o których mówisz :)

      Usuń
    2. A który jest najjaśniejszy według was?

      Usuń
  6. Dużo razy już czytałam pozytywne recenzję na jego temat, pomyślę o jego zakupie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aktualnie używam pudru Rimmel Stay Matte :)
    Zwróciłam uwagę na piękne paznokcie :) Jaki lakier masz na nich?

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi interesująco :) Z pudrów matujących lubię 8 HR Mattifying Compact Foundation z Sephory, który zapewnia mat na bardzo długo oraz Les Beiges - Chanel, matuje na krócej, ale ładnie zmiękcza rysy i subtelnie rozświetla oraz ożywia cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie numerem jeden w matowieniu jest Vichy Dermablend. Na mnie nie działa nic lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio był w promocji w SP i zastanawiałam się nad jego kupnem, jednak nie chcąc robić zapasów nie skusiłam się. Niemniej teraz zachęcona jak będę potrzebować nowego pudru skłonię się w jego stronę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Postaram się odpowiedzieć na wszelkie pytania :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...