AA Oceanic, Balsam pod prysznic

Ktoś bardzo inteligentny wpadł na pomysł ułatwienia nam życia i skrócenia czasu na pielęgnację tworząc kosmetyk taki jak balsam pod prysznic. Kilka firm podłapało już ten pomysł i na sklepowych półkach pojawiają się coraz to nowe kosmetyki tego typu. Ja od jakiegoś czasu używam takiego balsamu w wersji z masłem kakaowym z firmy AA. Jest to moje pierwsze spotkanie z tego tupu produktem,więc nie mam żadnego porównania, a to może być zarówno plusem jak i minusem. Niemniej jednak sama idea jest dla mnie bardzo ciekawa, dlatego chętnie rozpoczęłam jego używanie.


Kosmetyk używamy na wczesniej umyte ciało. Wmasowujemy go kiedy jest ono jesze wilgotne po czym zmywamy i osuszamy ciało ręcznikiem. Na zdjęciu poniżej jest to przedstawione obrazkowo. Balsam ma odżywiać skórę, zapewnić jej nawilżenie, wygładzenie i przede wszystkim zaoszczędzić nasz czas. Czy wszystkie te zadania są spełnione? Wydaje mi się, że tak, jednak nie wszystkie w takim stopniu jak można oczekiwać. Skóra po użyciu kosmetyku jest nawilżona, ale nie jest ono niestety jakieś szczególne. Kosmetyk zdecydowanie bardziej zadowoli osoby ze skórą normalną, która nie potrzebuje dużego nawilżania. Idealnie nada się on do codziennej pielęgnacji, zwłaszcza osób zabieganych, bo faktycznie można zaoszczędzić kilka minut jeśli zastąpimy tym kosmetykiem tradycyjny balsam. Skóra po użyciu produktu jest delikatna i przyjemna w dotyku co na pewno jet plusem i tutaj obietnica producenta jest w 100% spełniona.  Kolejną zaletą jest zapach, który mnie osobiście zachęca do używania kosmetyku. Jest delikatny i przyjemny. Wyczuwany jest przez kilka dobrych godzin po użyciu produktu. Jeśli chodzi o konsystencję to określiłabym ją jako typową dla balsamów. Niezbyt gęsta, kremowa i miła w aplikacji. 
Cena balsamu to ok. 15 złotych.








Jestem ciekawa jakie jest Wasze zdanie o balsamach pod prysznic? Ułatwiają Wasze życie, czy raczej wolicie używać tradycyjne balsamy?

Pozdrawiam :)

Beata

20 komentarzy:

  1. Miałam okazję używać tego balsamu pod prysznic,ale z NIVEA i przyznam,że jak dla mnie jest,to na prawdę fajne rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. szczególnie mnie te balsamy pod prysznic nie kuszą, zwykle używam oliwki pod prysznicem i się świetnie sprawdza,ale nie wszyscy lubią ten efekt :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie rozczarowały... albo jeszcze nie trafiłam na ten odpowiedni ;)
    Te które miałam do tej pory, okazały się zwykłymi, kremowymi żelami pod prysznic.
    AA też mnie jakoś nie przekonuje do zakupu ze względu na parafinę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wole tradycyjne balsamy, z tymi jest tyle samo roboty w zasadzie :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Używałam NIVEA obu wersji niebieskiej i białej i dla mnie to strata kasy i czasu pod prysznicem. Efekt zerowy. Jakoś nie mam przekonania do tego typu balsamów. Za to sprawdza się stara dobra oliwka dla dzieci, nałożona na mokrą skórę i pozostawiona na chwilę na ciele daje o niebo lepsze efekty niż taki balsam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie jeszcze nigdy nie próbowałam oliwki i chyba muszę to nadrobić :)

      Usuń
  6. Ja uwielbiam balsamy pod prysznic zwłaszcza w sezonie wiosenno-letnim :))))

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie używałam tych balsamów, ale może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dawno nie miałam już balsamu AA może się na ten skuszę skoro chwalisz zapach i działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki balsam to na prawdę cudowne odkrycie :) Czesto brakuje mi czasu na balsamowanie po myciu więc właśnie dlaczego nie mogłabym zrobić tego pod prysznicem ?:PP
    Zapraszam do mnie na konkurs! :)
    http://mypaintedmugs.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Balsamy pod prysznic jakoś mnie nie przekonują, owszem nawilżają ale nie w takim stopniu jak tradycyjny balsam.. dobre na wyjazdy ale nie kuszą mnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że AA poszło w ślady Nivei :) Ja wolę tradycyjne wcieranie balsamu lub oliwki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie wygląda prezentuje sie imponująco

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie jestem przekonana do tej idei balsamów pod prysznic, dlatego pewnie żadnego kosmetyku tego typu nie kupię :) Pozostaję przy tradycyjnych balsamach ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdecydowanie wolę tradycyjne balsamy, a najbardziej masła do ciała, dzięki którym czuję, że moja skóra jest świetnie nawilżona :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam podobny produkt od NIVEA, jeśli chodzi o nawilżenie to sprawdza się dobrze. Niestety pozostawia nieprzyjemny filtr, lekko klejący,który mi osobiście przeszkadza w normalnym ubiorze. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam jeszcze przyjemności używać balsamu pod prysznic, ale na pewno w przyszłości muszę taki wypróbować :)
    Dobre rozwiązanie zwłaszcza rano, gdy nie mamy czasu na czekanie aż balsam się wchłonie.

    OdpowiedzUsuń
  17. muszę wypróbować te balsamy pod prysznic, bo tak późno się myję, że rzadko kiedy daję radę się nasmarować :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Znając życie, pewnie z ciekawości się skuszę. Ale do tego typu kosmetyków "ileś tam w jednym" podchodzę z dozą nieufności ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 My beauty world , Blogger