piątek, 20 września 2013

Master Curl Mascara firmy Oriflame

Jakiś czas temu wiele blogerek otrzymało do testów od firmy Oriflame nowy tusz rekalamowany przez Annę Muchę. Jedne z moich pierwszych tuszów jakie używałam były właśnie z tej firmy i mam przez to do nich sentyment. O ile nie przepadam za wszystkimi kosmetykami tej marki to właśnie tusze sprawdzały się u mnie prawie zawsze. Dlatego też ten upominek w formie mascary jeszcze bardziej mnie ucieszył. 




 Przechodząc do recenzji Master Curl Mascara muszę szczerze przyznać, że bardzo polubiłam się z tym tuszem. Z  moich rzęs nigdy nie stworzę pięknego wachlarza(i nawet już się z tym pogodziłam), wiec tym bardziej doceniam każdy ponad "przeciętny" efekt. Mascara ma na początku dość rzadką konsystencję, która z czasem  gęstnieje i aplikacja tuszu jest dużo bardziej wygodniejsza. Szczoteczka jest delikatnie wygięta dzięki czemu ładnie podkręca i wydłuża rzęsy, które są delikatnie uniesione. Tusz ładnie rozdziela rzęsy i nie osypuje się w ciągu dnia. Nie zauważyłam natomiast jakiegoś specjalnego pogrubienia.  Zaletą tego tuszu jest też piękny odcień czerni. Na rzęsach utrzymuje się on cały dzień, aż do wieczornego demakijażu. Minusem może być zbyt duże nabieranie się tuszu na szczoteczkę, nie zdarza się to zawsze jednak czasem na końcówce można zaobserwować za dużą ilość produktu.

Cena tuszu w promocji to ok 20 zł 




Podsumowując zaliczam tusz do jednych ze swoich ulubionych, a efekt nim uzyskany jest dużo lepszy niż ten jaki daje wart 135 zł Lancome Hypnose. Tak, wiec z czystym sumieniem mogę Wam go polecić i jestem prawie w 100 procentach pewna że będziecie zadowolone tak jak ja.

Ps. Przy okazji przypominam Wam gdzie jeszcze możecie mnie znaleźć:

Instagram       |        Ask.fm       |       Facebook


Pozdrawiam :)

Beata

12 komentarzy:

  1. a ja zakupiłam ten tusz mm jeszcze nie używałam i mam nadzieję ,że będzie fajny bo jak na razie oriflamę dla mnie ma same buble ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam jeszcze chyba żadnego kosmetyku z tej firmy :)
    efekt całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię mocniejszy efekt, ale to też kwesta rzęs... Mam teraz Cilnique i efekt jest dosyć fajny. U mnie tanie tusze się nie sprawdzają...

    OdpowiedzUsuń
  4. nie chcę być niemiła ale nie wygląda to wszystko jak na plakacie u Muszki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. daje fajny naturalny efekt , poza tym jak ślicznie zapakowana <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne pudełeczko i efekt też ładny, naturalny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. całkiem ładny efekt! Ja mam chrapkę na jakąś mascarę z Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajny efekt :) też mam tusze za kilka, kilkanaście złotych i są lepsze niż te za 150 :P

    OdpowiedzUsuń
  9. podoba mi się, bo jest tak subtelnie, nie masz posklejanych rzęs, a wręcz przeciwnie, są ładnie rozdzielone i podkreślone, nie ma w nim nic przesadzonego, takie właśnie lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Postaram się odpowiedzieć na wszelkie pytania :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...