Rewitalizujący olejek do ciała Pat&Rub

 Nigdy nie byłam przekonana do olejków do ciała. Kojarzyły mi się z czymś tłustym i lepkim. Dlatego też nigdy nie kupowałam tego typu kosmetyków. Olejek Pat&Rub wpadł w moje posiadanie kilka miesięcy temu, ale początkowo leżał na półce i nie byłam zbyt zainteresowana jego używaniem. Jednak pewnego dnia postanowiłam spróbować jak będzie się sprawdzał i przepadłam...


To co zachwyciło mnie na samym początku to zapach! Jest wprost obłędny, a połączenie żurawiny i cytryny to był zapachowy strzał w dziesiątkę. Osobiście bardzo lubię orzeźwiające, owocowe zapachy i ten właśnie taki jest. Mogłabym go wąchać całymi dniami i nigdy by mi się nie znudził.


Ale oczywiście nie o sam zapach chodzi. Olejek bardzo dobrze działa też na naszą skórę. Po jego użyciu skóra jest delikatna, przyjemna w dotyku i napięta. Dużym zaskoczeniem było dla mnie też to że olejek doskonale nawilża. Nigdy bym nie pomyślała, że kosmetyk tego typu będzie miał takie działanie. Przed użyciem miałam jeszcze obawy odnośnie wchłaniania i pozostawiania tłustego filmu, którego nie znosi chyba każda osoba. Również i w tym wypadku były one zupełnie niepotrzebne. Kosmetyk bowiem wchłania się zaskakująco szybko, nie pozostawia tłustej warstwy na skórze oraz nie brudzi ubrań.


Dzięki pompce wydobycie kosmetyku jest bardzo higieniczne i przyjemne. Natomiast jeśli chodzi o wydajność to olejek powinien starczyć na ponad miesiąc codziennego używania, czyli wg mnie jest to całkiem spory okres czasu. Bardzo ważne jest również, że jest to kosmetyk w 100% naturalny. Nie znajdziemy w nim silikonów, konserwantów, sztucznych barwników i zapachów.


Regularna cena tego olejku to 65 zł(obecnie jest w promocji i kosztuje 55 zł) i możemy go zakupić między innymi na stronie  Pat&Rub.


Podsumowując jestem ogromnie zaskoczona działaniem tego olejku i stał się on zdecydowanie moim ulubieńcem w dziedzinie pielęgnacji ciała. Na pewno będę do niego często wracać, a Wam polecam jego wypróbowanie. 

Co sądzicie o olejkach do ciała? Stawiacie na tego typu pielęgnacje, czy wolicie masła i balsamy do ciała? 

Pozdrawiam :)

Beata

25 komentarzy:

  1. Jeszcze nie miałam żadnego produktu z tej firmy, ale całkiem przyjemny ten produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam go, czeka w kolejce na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam peeling z tej serii i go uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też będę musiała wypróbować :)

      Usuń
    2. Och!Peeling jest obłedny!Chyba najlepszy produkt firmy PAT&RUB :)

      Usuń
  4. Ja dalej nie mogę się przełamać i kupić pierwszego olejku, ponieważ tak jak pisałaś zawsze kojarzył mi się z tłustą i lepką skórą. Z tego co czytam, to chyba będzie on moim następnym zakupem :D

    OdpowiedzUsuń
  5. już dla samego zapachu <3 muszę wypróbować !

    OdpowiedzUsuń
  6. moj o zapachu trawy cytrynowej i kokosa pachnie obłędnie :) muszę ten Twój powąchać :D

    OdpowiedzUsuń
  7. użyłam go dopiero kilka razy,ale wydaje mi się że lepiej nawilża niż olejki Alterra. Zapach cudowny:)

    OdpowiedzUsuń
  8. znam zapachem i zgadzam się jest świetny. A można go dodawać do kąpieli czy jest to olejek bezpośrednio na ciało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zawsze, ale jego głównym przeznaczeniem jest aplikacja bezpośrednio na ciało :)

      Usuń
  9. nigdy nie miałam ale może kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja właśnie idę się tym cudem wysmarować ! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam okazji go używać, ale może się to zmieni ;) póki co czeka na mnie oliwka z Hipp-a ;] pachnie też przyjemnie, tylko kosztuje nieco mniej :)
    ale ten od Pat&Rub bardzo kusi..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ją tez muszę wypróbować w niedługim czasie :)

      Usuń
  12. Nie przypominam sobie, żebym używała kiedyś olejku do ciała na sucho (co innego pod prysznicem ;)) dlatego też jestem ciekawa jakby się u mnie sprawdził ;) Może przy większym przypływie gotówki - czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja bardzo lubię olejki do ciała, najczęściej używam tego z Babydream Fur Mama - ma cudowny zapach i bardzo dobrze nawilża skórę! Ten olejek też mnie kusi, ostatnio mam straszną fazę na cytrynowe aromaty :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow ! świetny blog! Cudowne zdjęcia i takie ciekawe wpisy.. podziwiam.
    Byłoby miło gdybyś odwiedziła mojego bloga :) zapraszam na is-charlie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Od dłuższego czasu mam ochotę na rusinowe kosmetyki, z tej serii na pewno coś do mnie trafi ze względu na zapach :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam hipoalergiczny, ale jakoś mnie nie zachwycił.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja uwielbiam te olejki, niestety ze względu na częste podróże, szklane opakowania nie zdają egzaminu.
    Polecam też ten z serii Home Spa, choć jego zapach nie wszystkim przypadnie do gustu.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 My beauty world , Blogger