Maseczka Last Minute

Na maseczki i inne tego typu przyjemności dla mojej skóry mam ostatnio bardzo mało czasu. W najbliższym czasie nie zanosi się też niestety, żeby uległo to zmianie. Jednak zeszłego wieczoru udało mi się wygospodarować dla siebie pół godziny i postanowiłam wykonać kolagenową maseczkę Last Minute. Nazwa jest zdecydowanie adekwatna do sytuacji :) 


W małym kartoniku znajdziemy słoiczek z kolagenem oraz glinkę koalinową w formie proszku. Oba składniki należy dokładnie wymieszać i od razu nakładać na twarz, ponieważ papka bardzo szybko zastyga. Po zmieszaniu konsystencja jest bardzo gęsta jednak nie utrudnia to w żaden sposób aplikacji kosmetyku.Po nałożeniu odczekujemy ok 15-20 min i zmywamy glinkę letnią wodą. Ja do zmywania używam gąbeczek, więc przebiega to dosyć sprawnie. Maseczka nie posiada żadnego zapachu i nie podrażania skóry.


 Jeśli chodzi o działanie to producent zapewnia, że maseczka: 


  • Mineralizuje naskórek przywracając jędrność i gładkość skóry.
  • Wpływa stymulująco na produkcje własnego kolagenu
  • Przywraca naturalne pH skóry.
  • Tonizuje i rozświetla skórę.
  • Absorbuje zanieczyszczenia i zbędną chemię z naskórka.
  • Działa silnie antyseptycznie, czyli przeciwbakteryjnie, zmniejszając ryzyko zakażeń skóry.
  • Zwalcza bakterie epidermy, czyli te które znajdują się na powierzchni skóry.
  • Wspomaga leczenie trądziku
  • Uruchamia minerałozależne czynniki przeciwzmarszczkowe, przede wszystkim procesy przyrostu elastyny.
  • Doskonale nawilża, opóźnia procesy starzenia skóry.
  • Zabliźnia mikrorany po wszelkiego rodzaju inwazyjnych zabiegach kosmetycznych np. mikrodermabrazji.
  • Ściąga rozszerzone pory, regulując jednocześnie gospodarkę tłuszczową skóry.

Nie każdą z tych obietnic jestem w stanie sprawdzić i stwierdzić czy faktycznie tak zadziałała maseczka jednak to nie zmienia faktu, że twarz po jej zmyciu wygląda zupełnie inaczej. Przede wszystkim skóra jest uspokojona i wszystkie zaczerwienienia zminimalizowane. Rozszerzone pory są pomniejszone w widoczny sposób. Co więcej twarz jest bardzo delikatna i przyjemna w dotyku, a skóra napięta. Zabieg dostarcza również skórze odpowiedni poziom nawilżenia. Skóra po jej zmyciu jest jasna i promienna.

Cena maseczki to 20 zł i zakupić ja można na stronie internetowej Lagenko


Skład: 


Maseczka zdecydowanie sprostała moim oczekiwaniom. Jestem zachwycona zarówno jej działaniem jak i składem. Wydaje mi się, że byłaby idealnym rozwiązaniem przed jakimś większym wyjściem, kiedy chcemy szybko poprawić stan i wygląd naszej skóry. Mogę polecić ją Wam z czystym sumieniem i jestem pewna, że będziecie zadowolone. 

Pozdrawiam :)

Beata

29 komentarzy:

  1. Troche luksusu za przystepna cene :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta maseczka jest świetna, używałam kilka razy i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również stosuję od jakiegoś czasu w miarę regularnie i zauważyłam znaczną poprawę wyglądu cery, która wygląda teraz o wiele promienniej a zaskórniki stały się o wiele mniej widoczne. Super sprawa. Maseczkę można dostać gratis do żelu do mycia twarzy, to chyba mój ulubieniec.

      Usuń
  3. Kusi ta maseczka :) i cena przystępna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super lubie takie maseczki które w ekspresowy sposób poprawią wygląd naszej skóry;)

    OdpowiedzUsuń
  5. o na bank ją kupię ...zwłaszcza że cena bardzo przyjemna <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawa, tylko nie bardzo lubię glinki :(

    OdpowiedzUsuń
  7. świetnie się prezentuje i cena też przystępna ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Beatka, czy jest to maseczka jednorazowa? Jaka jest jej pojemność?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, maseczka jest jednorazowa:) dostajemy 5ml kolagenu i glinke.

      Usuń
  9. Możliwe, że wyląduje w koszyku podczas kolejnej mojej wizyty w drogerii :))

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Beatko mogłaś pokazać na twarzy :P :P

    OdpowiedzUsuń
  11. chętnie bym spróbowała takiego cudeńka
    skład rzeczywiście bardzo fajny
    właśnie, przypomniałaś mi,że znów nie kupiłam gąbeczek do demakijażu

    OdpowiedzUsuń
  12. Ochhh to zdecydowanie coś dla mnie;) Musze wypróbować :) P/

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudeńko godne polecenia, nic tak nie stawia twarzy na nogi ;). Stosuję najczęściej po bardzo męczących dniach w pracy, gdy cera nie wygląda najlepiej. Samo poczucie tej małej przyjemnostki daje mi energetycznego kopa. W ogóle polecam zakupy przez internet w Lagenko, warto pytać o zniżki, promocje lub gratisy a najlepiej to zamawiać kosmetyki wspólnie ze znajomymi - taniej wychodzi.
    BTW, piękny design bloga!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo polubiłam tę glinkę i z pewnością będę do niej wracać. Ideał dla cer tłustych, mieszanych, trądzikowych i tych z tendencją do zaskórników. Polecam :).

    OdpowiedzUsuń
  15. Może komuś się przyda mój sposób :). Maseczkę mieszam z wodą mineralną, ale jeśli tylko macie na stanie w domu wszelakie hydrolaty czy wody różane to również się nadadzą (efekt będzie na pewno lepszy od zwykłej wody - ale pamiętajcie! nie używamy wody z kranu). Dzięki temu maseczka lepiej się rozprowadza i wystarcza na szyję i dekolt.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ważne! Glinki nie należy spryskiwać w trakcie, ona ma zaschnąć i trzeba tak wytrzymać jakiś czas. Wiem, że dziwne uczucie, ale warto :). Nic dziwnego, że nie działa u dziewczyn, które ją cały czas moczą.
    Polecam z czystym sumieniem.

    OdpowiedzUsuń
  17. Najważniejsze plusy:
    - fajna konsystencja i dobre opakowanie
    - buźka jest dużo gładsza
    - rozjaśnia twarz i przebarwienia
    - wydajna

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 My beauty world , Blogger