czwartek, 29 listopada 2012

Rozdanie !!!

Witajcie :)
Dziś mam bardzo przyjemną wiadomość, która mam nadzieję ucieszy większość z Was. Jakiś czas temu liczba obserwatorów przekroczyła magiczną liczbę 500. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa i chcę się podzielić tym szczęściem również z Wami. Czyli jednym słowem przygotowałam dla Was małe rozdanie, które planowałam już od dłuższego czasu :) 

Oto nagroda:



Warunki są bardzo proste:

Wystarczy być publicznym obserwatorem bloga i pozostawić komentarz pod tym postem z swoim adresem e-mail i hasłem "biorę udział w rozdaniu"

Będzie mi również miło jeśli polubicie mój fanpage na Facebooku - KLIK. Nie jest to oczywiście warunek obowiązkowy, ale dla osób które to zrobią i poinformują mnie o tym w komentarzu przewidziany jest dodatkowy los w rozdaniu:)

Rozdanie trwa do przyszłej niedzieli, czyli 09.12.2012 r. do godziny 24. Wyniki zostaną opublikowane następnego dnia na blogu i Facebooku :)

Życzę wszystkim powodzenia i zapraszam do udziału :)

Pozdrawiam

Beata

środa, 28 listopada 2012

Promocja w Rossmannie ciąg dalszy, czyli o pomadce L'oreal

Od początku rossmannowskiej promocji kusiły mnie pomadki L'oreal Rouge Caresse. Podczas pierwszej wizyty  powstrzymałam się przed jej zakupem. Nie trzeba było jednak długo czekać bo już następnego dnia wróciłam po wypatrzony okaz. I od momentu jej zakupu wszystkie inne szminki, pomadki, błyszczyki itp przestały dla mnie istnieć. 


Moje nowe maleństwo nosi numer 101 i nazywa się Tempting Lilac :)




 Jej odcień to brudny róż, który na ustach daje bardzo delikatny efekt. Nie posiada żadnych drobinek, których osobiście bardzo nie lubię. Nawilża usta, nie podkreśla suchych skórek, daje lekki połysk. Jedynym minusem tej pomadki jest trwałość. Niby nie jest tragicznie, ale jednak 2-3h to nie jest zbyt dużo. Jednak nawet pomimo tego jednego minusu uwielbiam ten kosmetyk i chyba zdecyduję się jeszcze na jakiś inny odcień. 


Co sądzicie o tej pomadce? Może możecie polecić mi jakiś inny ciekawy odcień? 

Pozdrawiam :)

Beata

wtorek, 27 listopada 2012

OPI The Spy Who Loved Me

Dziś przyszedł czas na kolejny lakier z kolekcji OPI Skyfall. Ta piękna czerwień nosi nazwę The Spy Who Loved Me. Lakier ma w sobie  złote drobinki, które bardzo ciężko uchwycić na zdjęciach. Jednak na paznokciach wspaniale  mienią się i odbijają światło. 








Trwałość lakieru jest standardowa jak dla lakieru OPI, czyli w moim przypadku 3-4 dni. Pomimo, że miniaturowa wersja posiada dość mały pędzelek aplikacja jest wygodna i nie stwarza problemów.

Jak podoba się Wam ten lakier? Może macie w swoich lakierowych zbiorach jakiś z kolekcji Skyfall?

Pozdrawiam :)

Beata 


poniedziałek, 26 listopada 2012

SKIN FOOD Salomon Darkcircle Powder

Może pamiętacie, że jakiś czas temu zrobiłam małe zamówienie za ebay-u. Moje kosmetyczne zbiory powiększyły się o dwa azjatyckie produkty. Ciekawość jak zawsze wzięła górę i pomimo, że obiecałam sobie nie otwierać nowych kosmetyków przed wykończeniem starych to musiałam złamać tę zasadę:) Dziś chciałabym pokazać wam puder firmy SKIN FOOD, który od pierwszego użycia stał się moim ulubieńcem. 


Na pierwszy rzut oka przeraziła mnie wielkość pudru. Aż wweszłam na stronę i sprawdzałam czy nie kupiłam jakiegoś testera lub próbki. Pojemność to 2,5 g i opakowanie jest na prawdę malutkie. Ale na szczęście jest ona bardzo wydajny, więc równowaga jest zachowana.



Do pudru dołączony jest puszek, którego ja osobiście nie używam. Nie lubię takiej formy aplikacji a poza tym przez jego mikroskopijną wielkość nie byłaby to łatwa czynność. Tak czy inaczej tak uroczego puszka nigdy nie miałam, więc na pewno się z nim nie rozstanę :)


Puder ma lekko żółty odcień, jest transparentny i idealnie stapia się ze skórą. Na skórze jest zupełnie niewidoczny, a zarazem genialnie matuje. A efekt utrzymuje się ok 6-8 godzin co mnie w zupełności zadowala i właśnie tym głównie podbił moje serce. Pomimo tego, że nie zawiera żadnych drobinek rozświetla skórę i sprawia, że jest promienna.

Jego cena to ok. 9 $, więc w przeliczeniu na za złotówki będzie to niecałe 30 zł 

























Jest jeszcze jedna rzecz, która wyróżnia ten puder spośród innych. A mianowicie jest to najdrobniej zmielony puder jaki kiedykolwiek spotkałam. 


Tutaj możecie zobaczyć jak bardzo "widoczny" jest na skórze :)


Używacie jakiś kosmetyków SKIN FOOD? Może macie jakieś ich sprawdzone produkty? Ja jestem bardzo mile zaskoczona tą firmą i myślę, że w przyszłości zdecyduję się jeszcze na jakieś ich kosmetyki.

Pozdrawiam :)

Beata

czwartek, 22 listopada 2012

Promocja w Rossmannie dzień pierwszy

Tak jak pisałam wczoraj od dziś przez cały tydzień w  Rossmannie obowiązuje promocja na wszystkie kosmetyki kolorowe. Zniżka jest duża bo to aż 40%, więc warto skorzystać. Zwłaszcza jeśli planowaliśmy jakieś większe zakupy. Ja takich nie planowałam, ale ciężko było się nie skusić na zakup czegoś przy takim rabacie. Szczerze powiedziawszy spodziewałam się jakiś tłumów przy szafach, ale sklep o dziwo świecił pustkami. Półki były zapełnione, więc było w czym wybierać. 
Przechodząc do sedna, czyli tego co kupiłam, a jest tego niewiele:

Podkład MaxFactor Face Finity w odcieniu 47 Nude
Niezastąpiony tusz Wibo Growing Lashes
I jeden z moich ulubionych Eyelinerów Lovely


Zakupy choć niewielkie uważam za bardzo udane. Zastanawiam się jeszcze czy nie wybrać się po pomadkę L'oreal  Rouge Caresse. Co sądzicie? 
Jestem też ciekawa czy Wy też skorzystałyście już z tej promocji i co kupiłyście.

Pozdrawiam :)

Beata

środa, 21 listopada 2012

Post informacyjny :)

Dla przypomnienia od jutra w Rossmannie obowiązuje promocja -40% na wszystkie kosmetyki kolorowe. Ktoś wybiera się tam razem ze mną?:) Grzech byłoby nie skorzystać z tak dużej obniżki. Teraz muszę stworzyć tylko małą listę rzeczy jakie są mi potrzebne, żeby w koszyku nie znalazło się przypadkiem za dużo dobroci. A zważywszy na taką obniżkę pokus będzie wiele :)


Wszystkim wybierającym się na łowy życzę owocnych zakupów :)

Pozdrawiam :)

Beata

poniedziałek, 19 listopada 2012

Kobaltowe spojrzenie

Bardzo dawno nie dodawałam żadnych makijaży, ale to chyba z braku czasu i dobrego światła. Dziś jednak mam dla Was porcję zdjęć jakie udało mi się zrobić w weekend. Dzisiejsza propozycja makijażu zachowana jest w niebieskich odcieniach, więc zdaję sobie sprawę, że nie przypadnie do gustu każdemu. Ja sama zazwyczaj pozostawiam takie kolory na specjalne okazje. Jednak od jakiegoś czasu chciałam wykorzystać kobaltowy eyeliner MIYO, który leżał zapomniany na półce. 
Efekty prezentują się następująco :)













Kosmetyki jakich użyłam:

- Baza pod cienie Artdeco
- Cienie z paletki Sleek Storm
-Cień z paletki NYC 938 Union Square
- Czarny eyeliner Pierre Rene
- Niebieski brokatowy eyeliner MIYO nr 4
- Tusz Astor Volume Diva Curve me Sexy





Co sądzicie o takich kolorach na powiekach? Zostawiacie je tylko na specjalne okazje, czy odważyłybyście się na takie połączenie na co dzień?

Pozdrawiam :)

Beata

piątek, 16 listopada 2012

Kolejne spotkanie w doborowym towarzystwie

Witajcie :)
Tak jak obiecałam wczoraj dodaję dziś małą relację z spotkania organizowanego przez Polską Grupę Kosmetyczną oraz Elfa Pharm. Spotkanie odbyło się w Krakowie, a dokładniej mówiąc w jednej z sal  kinowych w Galerii Kazimierz. W spotkaniu uczestniczyło między innymi 11 wspaniałych blogerek tak więc towarzystwo jak zawsze wspaniałe.
Jednym z punktów wieczoru była prezentacja nowości kosmetycznych jakie pojawią się w ofercie biorących udział w spotkaniu firm, czyliBell, Dermica, Miraculum, DermoPharma oraz Green Pharmacy. Kolejnym punktem wieczoru była projekcja filmu Skyfall. Ja niestety nie mogłam zostać na filmie, ale wieczór i tak był bardzo udany. 
Wielką niespodzianką i zaskoczeniem dla nas były również upominki jakie przygotowały dla nas firmy. 

A teraz obiecana porcja zdjęć:

Blogerki part I


Blogerki part II


Prawie cała sala zapełniona:










Były też konkursy z nagrodami, a blogerki miały wyjątkowe szczęście:


A tutaj już to co przywiozłam ze sobą do domu dzięki hojności firm za co bardzo dziękuję:



Jeszcze raz serdecznie dziękuję organizatorom i Blance (która zawsze o mnie pamięta) za możliwość uczestnictwa w tym wydarzeniu. To był wspaniały wieczór i na pewno długo będę go wspominać.

Pozdrawiam :)

Beata 

czwartek, 15 listopada 2012

Live and Let Die

Jednym z zakupów na sobotnich Targach Kosmetycznych był zestaw miniaturek lakierów OPI z kolekcji Skyfall. Od jakiegoś czasu marzył mi się zakup właśnie tego zestawu jednak nigdy nie chciało mi się zamawiać go przez internet, a stacjonarnie nie mogłam go znaleźć. Więc kiedy tylko nadarzyła się okazja jego zakupu na targach nie wahałam się ani chwili. A dziś odsłona pierwszych dwóch lakierów: Live and Let Die oraz GoldenEye. Oba bardzo mi się podobają, a razem tworzą duet idealny.









Co myślicie o takim połączeniu? Może też macie jakiś lakier z tej kolekcji?

Na koniec odbiegnę trochę od lakierowej tematyki. Dziś wybieram się na pewne kosmetyczne spotkanie połączone z projekcja filmu Skyfall(stąd też taki lakier na paznokciach :P). Jutro więc możecie spodziewać się małej relacji z tego wydarzenia, które na pewno będzie bardzo ciekawe.

Pozdrawiam :)

Beata

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...