poniedziałek, 26 marca 2012

Nabłyszczacz do włosów PROVIT

W dalszym ciągu ciężko znaleźć mi czas na prowadzenie bloga i pisanie nowych postów, ale gwarantuję Wam, że o Was nie zapomniałam i robię wszystko aby mieć więcej czasu na blogowanie. 
Przejdźmy do głównego bohatera dzisiejszego posta, a mianowicie nabłyszczacza do włosów firmy Loton. Przez dłuższy czas nie mogłam nigdzie znaleźć nabłyszczacza i kiedy ten rzucił mi się w oczy w rossmannie to nie zastanawiając się wrzuciłam go do koszyka i poszłam w kierunku kasy. 


Jedyną zaletą tego produktu jest tylko zapach i wygodna aplikacja. Włosy są po nim nabłyszczone, ale efekt trwa dosłownie przez kilka, kilkanaście minut. Potem wracają do poprzedniego stanu.  Jeśli zaaplikujemy go za dużo to doskonale przetłuści nam włosy, nawet te chwilę wcześniej umyte. 
Jednym słowem zdecydowanie odradzam Wam zakup tego produktu, może i nie jest drogi(ok. 8-10 zł), ale tez nie na żadnego działania na włosach(chyba, że to negatywne).


Wy macie jakiś sprawdzony nabłyszczacz? 

Pozdrawiam :)

beaaatka21

czwartek, 22 marca 2012

Żel Pharmaceris Puri -Capilium

Dziś chciałabym podzielić się z Wami moim ulubionym jak do tej pory żelem do mycia twarzy. Wpadł on w moje ręce zupełnie przypadkiem i raczej zostanie ze mną na dłużej :)

Opis producenta 

Przeznaczony do oczyszczania i pielęgnacji skóry z rozszerzonymi naczynkami. Zastępuje mydło. 
Doskonale usuwa zanieczyszczenia i zmywa makijaż nie podrażniając i nie wysuszając skóry. Nawilża i zmniejsza uczucie ściągnięcia skóry. Zmniejsza pieczenie i zaczerwienienie skóry. 

Skład: 

Aqua, Betaine, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Disodium Ricinoleamido MEA-Sulfosuccinate, Hydroxyethylcellulose, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Malphigia Punicifolia (Acerola) Fruit Extract, BenzylAlcohol, Methylparaben, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum.  


Moja cera nie jest typowo naczynkowa, ale kilka ich się znajdzie i czasem trzeba działać profilaktycznie, żeby nie pojawiło się ich więcej. Jeśli chodzi o moje odczucia o tym produkcie to nie widzę w nim żadnych wad. O zaletach mogłabym dłuuuugo mówić:

 - bardzo delikatny;
- po umyciu nie mamy wrażenia ściągniętej skóry;
- idealnie oczyszcza cerę;
- dobrze zmywa makijaż;
- nawilża moją wysuszoną cerę;
- daje uczucie świeżości;
- przyjemny, delikatny zapach;
- zdecydowanie wydajny(używam go już chyba z dwa miesiące i jeszcze się nie kończy)
- cena znośna jak za kosmetyk apteczny(ok. 25 zł za 200 ml)




Jednym słowem zdecydowanie wam polecam ten produkt, nawet jeśli nie macie dużych problemów z naczynkami. Ja jestem oczarowana tym żelem i nie mam potrzeby zmieniania go na inny :)

Ps. Przypominam o rozdaniu i serdecznie zapraszam osoby, które jeszcze nie biorą w nim udziału :)

Pozdrawiam

beaaatka21

poniedziałek, 19 marca 2012

Rozdanie!!!

Tak jak obiecywałam zapraszam Was dziś na ROZDANIE!!!

Liczba obserwatorów przekroczyła zakładaną liczbę 80, wiec trzeba Was jakoś za to nagrodzić :)
W rozdaniu będą do zdobycia dwie nagrody.

O nagrodę nr 1 walczyć mogą osoby, które znalazły się do tej pory w grupie osób obserwujących bloga. Lista kończy się na Dusiołku.

A oto nagroda dla dotychczasowych obserwatorów:

Paletka Oriflame, w której znajduje 8 cieni, 4 błyszczyki i dwa róże.


O nagrodę nr 2 walczyć mogą już wszyscy, a w jej skład wchodzi:

-peeling do twarzy Joanna 
-Krem do rąk Oriflame;
-Lakier Golden Rose nr 118
-cień MIYO nr 47
- dezodorant w chusteczce;
-dwie maseczki Lirene
- próbka żelu pod prysznic fenjal



ZASADY ROZDANIA 
1. Czas trwania: 19.03-02.04 (do północy)
2. Ogłoszenie wyników: w ciągu 3dni od zakończenia rozdania
3. Udział w rozdaniu: wszyscy bez względu na miejsce zamieszkania (Osoby niepełnoletnie muszą posiadać zgodę rodziców/opiekunów)

WARUNKI UCZESTNICTWA:

WARUNEK KONIECZNY DO WZIĘCIA UDZIAŁU W ROZDANIU

1. Publiczne obserwowanie mojego bloga - 1 LOS

DODATKOWE LOSY, które mogą zwiększyć twoją szansę na wygranie:

1. Dodanie mojego bloga do blogrolla + 1 LOS
2. Zamieszczenie na swoim blogu notki o rozdaniu + 1 LOS
    Notka musi zawierać ostatnie zdjęcie z tego posta oraz link do rozdania.
    Notki na blogach poświęconych tylko rozdaniom nie będą brane pod uwagę.
3. Zamieszczenie na pasku swojego bloga informacji  o rozdaniu + 1 LOS


Dla ułatwienia proszę o komentarz w takiej formie:

Obserwuję jako:
Mail:
Mam Cie w blogrollu: (tak/nie Jeśli tak to podaj linka do swojego bloga)
Notka o rozdaniu: (tak/nie Jeśli tak to podaj linka)
Info na bocznym pasku: (tak/nie Opcjonalnie podaj linka do swojego bloga)
Walczę o nagrodę: (1/2 lub  1 i 2)

Rozdanie czas zacząć!!!

Ps. Jeśli coś dla kogoś jest nie jasne proszę o kontakt email :)

beaaatka21




niedziela, 18 marca 2012

Pierwsze spotkanie z Elf-em

Koło zakupów z Elf-a kręciłam się już od długiego czasu, ale zawsze coś mnie powstrzymywało. Kilka tygodni temu nadarzyła się jednak ku temu okazja i zakupiłam dwa produkty tej właśnie firmy. 
No i nie byłabym sobą gdybym nie podzieliła się z Wami moimi łupami :)


Żelowy eyeliner w kolorze czarnym


Jest to mój pierwszy żelowy eyeliner. Zazwyczaj używałam tych w pisaku, lub pędzelku ale strasznie się z nimi męczyłam i postanowiłam spróbować innej formy. 


 Do eyelinera był dołączony pędzelek, ale niestety jego jakość jest przerażająca. Wylądował więc gdzieś na dnie kosmetyczki i raczej tam już zostanie.


Róż w kolorze candid coral



Mój drugi róż do kolekcji (zaraz obok MIYO).  Ze mną już tak jest, że albo czegoś nie używam. A jak juz zacznę to wpadam w jakąś obsesję i kupuję jeden kosmetyk za drugim. I tak właśnie jest na przykładnie róży, które zaczęłam stosować niedawno i moja kolekcja się cały czas rozrasta :)


I w końcu prezentacja kolorów:


Na recenzję jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, ale takowa na pewno się pojawi bo uważam, że te produkty są godne uwagi. Pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne, zobaczymy czy takie pozostaną.

Ps. Jutro zapraszam na konkurs :) 

Pozdrawiam

beaaatka21

sobota, 17 marca 2012

Ładujemy akumulatory :)

No i doczekaliśmy się w końcu prawdziwej wiosennej pogody :) Po ciężkim tygodniu nie ma nic lepszego niż wygrzewanie się na słoneczku. Chyba właśnie tego potrzebowałam bo po godzinnej kąpieli słonecznej czuje się jak nowo narodzona. No i jest też dodatkowy plus spędzania czasu na świeżym powietrzu - moja skóra delikatnie złapała kolor. Może moje podkłady w końcu nie będą za ciemne :P 
No to lecę dalej na słoneczko... 

Miłej soboty kochane :)


Pozdrawiam

beaaatka21



czwartek, 15 marca 2012

Już niedługo...

Jak wam mija tydzień dziewczyny? U mnie w dalszym ciągu straszny młyn, ale powoli wszystko ogarniam. 
Jest mi bardzo miło, że liczba obserwatorów mojego bloga przekroczyła 80 :) Z racji tego przygotowuje dla Was rozdanie, które obiecałam jakiś czas temu. Tak więc nie pozostaje mi nic innego jak tylko nabyć do niego jakieś ciekawe nagrody. 
W poniedziałek wyczekujcie notki konkursowej :)

Pozdrawiam 

beaaatka21

poniedziałek, 12 marca 2012

Wyróżnienie

Zostałam wyróżniona przez Friday :) Dziękuję Ci za to jeszcze raz.

Zasady zabawy

1. Umieścić linka do bloga osoby, od której otrzymałam nominację
2. Wkleić logo na swoim blogu
3. Napisać 7 cnót, grzechów lub faktów o sobie
4. Nominować 10 kolejnych osób.

A oto to czego jeszcze o mnie nie wiecie :

1. Jestem jedynaczką 

2. Jestem na drugim roku ekonomii, a od tego semestru zaczęłam jeszcze szkolę policealną na kierunku technik usług kosmetycznych (moja miłość do kosmetyków musi być pielęgnowana )

3.  Odkąd zdałam prawo jazdy nie wyobrażam sobie życia bez samochodu.

4. Jestem prawie cały czas na diecie, którą zawsze łamie :P 

5. Mam zdecydowanie słomiany zapał, często zaczynam robić milion rzeczy na raz, które nie dochodzą do skutku. 

6. Bardzo lubię gotować i piec różne pyszności dla najbliższych. 

7. Jestem uzależniona od seriali :D


A do zabawy zapraszam:


Pozdrawiam :)

beaaatka21

sobota, 10 marca 2012

MIYO - pierwsze wrażania

Tak jak wczoraj zapowiadałam dziś przedstawiam Wam kosmetyki firmy MIYO, które ostatnio udało mi się kupić. Słyszałam już o nich kilka razy na blogach i kanałach YT, więc kiedy zobaczyłam je w sklepie od razu się na nie rzuciłam :) Pułka z nimi była już trochę przebrana, ale i tak wybrałam coś dla siebie. Skusiłam się na trzy produkty, a mianowicie cień, róż oraz lakier do paznokci. Ten post nie będzie recenzją, ponieważ za krótko mam kosmetyki i nie zdążyłam ich jeszcze dobrze poznać. Tak więc na razie zapraszam Was na prezentacje moich zdobyczy :)


Przyznam szczerze, że wcześniej miałam małą styczność z różami. Praktycznie w ogóle ich nie używałam, ale patrząc na produkty MIYO i rozważając co by kupić stwierdziłam, że ''dlaczego nie róż'' :D


Wybrałam kolor 04 APPLE. Jest dość ciemny, po roztarciu ma ceglasty odcień.


Drugi kosmetyk jaki znalazł się w moim koszyku to cień do powiek.  Tu miałam największy dylemat co do wyboru odcienia. Wiedziałam na pewno, że nie chcę kupic brązu bo mam ich od groma. 



Odcień, który w końcu kupiłam to ROCKSTAR ROBYN 46. Jest to perłowy fioletowy cień, a jego pigmentacja jest na prawdę niesamowita


I ostatnia zdobycz - lakier do paznokci, czyli mój nowy nałóg :)
  

Odcień to SUEDE 07. Mleczny odcień, którego kolor jest bardzo trudny do określenia słowami. 



Na chwilę obecną jestem zachwycona tą firmą i jakością kosmetyków. Myślę, że niedługo kolejne produkty  MIYO zawitają w mojej kosmetyczce :) 

A Wy słyszałyście o MIYO? Lubicie ich kosmetyki?

Pozdrawiam :)

beaaatka21

piątek, 9 marca 2012

W końcu weekend...

Wraz z rozpoczęciem nowego semestru na studiach, zaczął się dla mnie ciężki okres. O ile wcześniejsze semestry były dość przystępne to ten  przeraża mnie natłokiem zajęć. Na uczelni spędzam prawie cale dnie, potem jeszcze siłownia i w domu jestem gościem. W ten weekend zaczynam jeszcze jedną szkołę i zastanawiam się jak to wszystko pogodzę... Trochę zaniedbałam się w prowadzeniu bloga i bardzo nad tym ubolewam, ale naprawdę ciężko teraz u mnie z wolnym czasem. Postaram się jednak poprawić i systematycznie dodawać nowe posty. 
No i szykuję dla Was obiecane rozdanie bo liczba obserwatorów już prawie wynosi 80 :) 

A na koniec zapowiedź jutrzejszego posta o pierwszych wrażeniach na temat kosmetyków firmy MIYO.


Pozdrawiam Was gorąco :)

beaaatka21

wtorek, 6 marca 2012

Lirene - Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu

Po długich testach chciałabym podzielić się z Wami swoją opinią odnoście płynu micelarnego Lirene. Płyn został wypuszczony na rynek początkiem tego roku więc można powiedzieć, że jest to nowość. Byłam bardzo ciekawa płynów micelarnych, planowałam co prawda zakup Biodermy, ale w efekcie padło na Lirene. 

Na początek skład kosmetyku:

 Aqua , Glycerin , Poloxamer 188 , Propylene Glycol , Panthenol , PPG-26 Buteth , PEG-40 Hydrogenated Castor Oil , Malpighla Punicifolia (Acerola), Fruit Extract, Mel , BHT , Polyaminopropyl , Biguanide , Parfum. 

I jeszcze opis producenta:

To właściwy kosmetyk dla każdego rodzaju cery, która wymaga łagodnego i skutecznego oczyszczenia. Doskonale zastępuje mleczko i inne preparaty do demakijażu, efektywnie usuwając z twarzy wszelkie zanieczyszczenia i jednocześnie przywracając jej komfort nawilżenia. Dzięki lekkiej, nietłustej konsystencji płyn idealnie odświeża skórę, działa tonizująco i łagodząco. Nie zawiera alkoholu.
Składniki:
- drobne cząsteczki – micelle - łagodnie oczyszczają twarz z makijażu i zanieczyszczeń,
- ekstrakt z wiśni, bogaty w witaminę C, eliminuje szkodliwy wpływ środowiska na skórę , wpływa regenerująco i rozjaśniająco,
- ekstrakt z miodu i D - pantenolu działają kojąco, skutecznie łagodząc podrażnienia i przywracając cerze zdrowy koloryt,
- gliceryna - zapewnia optymalny poziom nawilżenie.


Plusy:
+ przyjemny zapach;
+ wygodna aplikacja(chociaż czasem trzeba uważać, żeby nie wylać na wacik zbyt dużej ilości płynu);
+ nie podrażnia;
+ nie wysusza;
+ dostępność;
+ cena.

Minusy:
- nie zmywa dobrze tuszu do rzęs i eyelinera;
- na twarzy pozostawia tłustą powłokę;
- mało wydajny;



  Jest to moje pierwsze i raczej ostatnie opakowanie tego płynu micelarnego. Chociaż w ogólnym rozrachunku zebrał więcej plusów niż minusów to niestety te drugie zaważyły na mojej opinii. Od płynu bowiem wymagam, aby radził sobie z każdym makijażem. Ten niestety nie sprostał temu zadaniu. Za każdym razem kiedy go zastosowałam to rano budziłam się z pandą pod oczami, a nie o to chodzi w tej zabawie. Kończę więc to opakowanie i kupuję Bioderme. 

Używałyście tego płynu? Jakie są Wasze odczucia?

Pozdrawiam :)

beaaatka21

niedziela, 4 marca 2012

TAG: U spowiedzi, czyli moje kosmetyczne grzeszki

Jest mi bardzo miło, że zostałam otagowana. Dziękuję za zaproszenie Zielone Serduszko :)

Zasady:
1. Odpowiedz na 7 pytań.
2. Utwórz osobny post oraz zamieść informację kto Cię otagował.
3. Przekaż zabawę innym blogerkom.


CHCIWOŚĆ
Najdroższy kosmetyk jaki kupiłaś, najtańszy jaki posiadasz?

Najdroższym kosmetykiem na jaki sobie pozwoliłam jest podkład Estee Lauder Double Wear. Był to zakup przemyślany i nie żałuję ani złotówki na niego wydanej. Uważam, że powinno się mieć zawszę jeden podkład do zadań specjalnych i ten produkt sprawdza się tu idealnie. Najtańszy produkt, a właściwie produkty to lakiery do paznokci, które kupuję po 2,5 albo 3 zł.

GNIEW
Których kosmetyków nienawidzisz, a które uwielbiasz? Jaki kosmetyk był najtrudniejszy do zdobycia

Nienawidzę kosmetyków, które mają krótką datę ważności i najzwyczajniej nie zdążę ich zużyć. A uwielbiam wszystkie kosmetyki, które pięknie pachną, a jak jeszcze są zapakowane w śliczne opakowanie to już je ubóstwiam :) A kosmetyk najtrudniejszy do zdobycia... Bronzer z Chanel, który jest tak trudny do zdobycia, że go jeszcze nie mam :(

OBŻARSTWO
Jakie produkty są Twoim zdaniem najpyszniejsze?

Kosmetyki z LUSH, mowa tu w szczególności o bombach do kąpieli  :) Wszystkie są tak piękne, że mogłabym się nimi zajadać :D

LENISTWO
Których kosmetyków nie używasz z lenistwa?

Nie balsamuję się codziennie chociaż wiem, że powinnam. Leniuszki tak już mają, że zapominają o różnych rzeczach :)

DUMA
Który kosmetyk daje Ci najwięcej pewności siebie?

Ciężkie pytanie... Wydaje mi się, że będzie to podkład. Kiedy mam idealną cerę od razu czuję się lepiej i pewność siebie rośnie.

POŻĄDANIE
Jakie atrybuty uważasz za najatrakcyjniejsze u płci przeciwnej?

Inteligencja i poczucie humoru. 

ZAZDROŚĆ
Jakie kosmetyki lubisz dostawać w prezencie?

Wszystkie! :) Co tu się oszukiwać. Taką kosmetykomaniaczkę jak ja ucieszy każdy kosmetyk, także osoby robiące mi prezenty nie mają trudnego zadania. Wydaje mi się jednak, że największą radość sprawiłoby mi coś co nie tylko cieszyłoby ciało, ale także i oko. Czyli coś co również ślicznie wygląda :)


Do blogowej spowiedzi zapraszam:

Oraz każdą inną osobę, która ma ochotę odpowiedzieć na ten TAG :)

Pozdrawiam 

beaaatka21

sobota, 3 marca 2012

Zakupy, zakupy, zakupy...

Moje postanowienie nie odwiedzania sklepów z kosmetykami legło w gruzach. Silnej woli to ja na pewno nie mam. Co tu dużo mówić, przez jakieś dwa tygodnie kupowałam raz to raz tamto i oto efekty mojego złamanego postanowienia:


Płatki  oczyszczające w dwóch wersjach. Jedna na nos, a druga na brodę i czoło:


Zestaw do stempelków z essence, który obiecałam sobie za zdaną sesję :) Do tego oczywiście czarny lakier i dokupiłam jeszcze jedną płytkę bo wzorki z zestawu nie bardzo mi się podobają. 

Lakiery do, których w ostatnim czasie mam słabość i przybywają w mojej kosmetyczce w zawrotnym tempie. Golden Rose nr 330, Miss Sporty nr 13, Essence nr 40. Lakier z essence dostałam w promocji w naturze z racji zakupu dwóch produktów tej firmy :)


Krem BB Garnier, który bardzo chciałam przetestować.


Korektor w kremie z INGLOT w odcieniu 34


Już niedługo możecie spodziewać się recenzji niektórych z tych produktów, bo jestem w fazie intensywnego testowania. 

Tymczasem życzę Wam udanego słonecznego weekendu :)

Pozdrawiam

beaaatka21

czwartek, 1 marca 2012

GlossyBox w końcu w moich rękach :)

No i kolejna osoba zamęcza Was postem o GlossyBoxie :) Zastanawiałam się czy go zamieszczać i stwierdziłam, że muszę się podzielić z Wami swoją radością. 

W takiej postaci dostałam paczkę od pana kuriera:


A po otwarciu moim oczom ukazało się długo wyczekiwane różowe pudełeczko z logo GlossyBoxa 


Przechodzimy  więc do otwierania:


Tutaj zbliżenie na liścik i listę produktów: 


Czas na zawartość GlossyBoxa:

LIERAC, balsam dla cery odwodnionej Hydra- Chrono+


MARC JACOBS, Daisy Eau So Fresh


MASAKI MATSUSHIMA, balsam do ciała Masaki Cherry


 NUXE, suchy olejek Huile Prodigieuse


 RENE FURTERER, szampon Okara Protect Color


Pierwszy GlossyBox bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Najbardziej zadowolona jestem z próbki perfum o jakich zawsze marzyłam. Resztę produktów też chętnie przetestuję. Zwłaszcza szampon i suchy olejek, o którym słyszałam dużo dobrego. Szkoda tylko, że nie dostałam wersji z drobinkami, która byłaby idealna na lato. 
Wiem, że jest dużo przeciwników takich pudełeczek. Uważają oni, że to niepotrzebne wydawanie pieniędzy za które możemy kupić sobie jeden dobry produkt, lub po prostu zamówić próbki na allegro bez ryzyka. Ja tego nie traktuję w taki sposób. Dla mnie to jest swego rodzaju prezent od samej siebie jaki mogę dostać raz w miesiącu. 
Teraz po wypróbowaniu różnych pudełeczek pozostaje pytanie na jakie ostatecznie się zdecydować bo w moim przepadku kupno paru w miesiącu nie wchodzi w grę. 

Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was strasznie kolejnym postem z serii "pierwszy glossybox" :)

Pozdrawiam

beaaatka21
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...