Rozświetlacz Essence obok słynnego The Balm

Rozświetlacz to bez wątpienia magiczny kosmetyk, który potrafi zdziałać cuda na twarzy. Większość z Was słyszała pewnie o słynnym rozświetlaczu The Balm. Sama planowałam jego zakup, jednak w zeszłym tygodniu przykuła moją uwagę nowa limitka Essence "Breaking Dawn part 2", a konkretniej mówiąc właśnie puder rozświetlający. Po szybkim przetestowaniu w sklepie bez zastanowienia włożyłam go do koszyka. I tak też odłożył się w czasie zakup rozsławionego kosmetyku The Balm. 


W dzisiejszym poście gościnnie wystąpi również wcześniej wspominany rozświetlacz, którego użyczyła mi Oliwia :) Nie będzie to typowa recenzja porównawcza, gdyż ja jestem właścicielką jedynie jednego z osobników. Jednak pewne różnice udało mi się uchwycić :)


W poprzedniej Wampirzej limitce Essence też pojawił się rozświetlacz, jednak moim zdaniem nie można w ogóle porównywać tych dwóch kosmetyków. Tamten był przepełniony drobinkami brokatu, które świeciły się na twarzy jak kula dyskotekowa. Ten natomiast daje na twarzy delikatny efekt tafli, który można łatwo stopniować. 


Kolor jest ciepły wpadający w złoto i tym głównie różni się od rozświetlacza The Balm, który ma zimniejszy perłowy odcień. Konsystencja i pigmentacja są porównywalne. Na twarzy subtelniejszy efekt tworzy rozświetlacz Essence.




A Wy skusiłyście się na jakiś kosmetyk z limitowanej edycji Essence? Jak podoba się Wam efekt tego rozświetlacza? Jeśli macie na niego ochotę to radzę się pospieszyć ponieważ znika z półek jak świeże bułeczki :D

Pozdrawiam :)

Beata


40 komentarzy:

  1. a jaki daje efekt na buzi ? jaka jest jego cena?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena to chyba 11,90, a na twarzy tak jak napisałam daje efekt tafli

      Usuń
  2. A ja kocham swój The Balm i zostanę mu wierna <3 :P

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystko pięknie ładnie, ale masz meeeeega zegarekkkkk! :D i to on stał się moją pierwszą miłością z tego posta..

    Druga miłość to essence ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. oba są śliczne ja się nie skusiłam :) ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam the Balm i nie zamienię na inny :D

    OdpowiedzUsuń
  6. W mojej Naturze nie było już tych zmierzchowych rozświetlaczy. Przymierzam się do zakupu The Balm od dobrego roku ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Marionnaud będzie 15 listopada promocja na kosmetyki więc możesz mieć okazję kupić go taniej :)

      Usuń
  7. Jeszcze nie miałam okazji, ale bardzo podobają mi się te rozświetlacze! Muszę jednak mieć przy tym dobrze zmatowaną twarz przy skłonności do świecenia. Pozdrawiam ciepło, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Po prostu oszaleje z nieszczescia chyba! Chodze po tej burej stolicy i szukam tego rozświetlacza i nic. Bujam sie miedzy kolejnymi naturami, douglasem, hebe i pusto! I gdzie go widze? Na prawie kazdym blogu! Jak Wy to dziewczyny robicie nooo?:(

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam ten z vampires love i przyznam, ze go bardzo lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie wole The Balm! Choć Essence może być bardzo dobrą, tańszą alternatywą:)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajny ja nie miałam czasu wybrac sie do natury muszę tam popędzić czym prędzej :P

    OdpowiedzUsuń
  12. oooo chętnie go zakupię , jeszcze w tym tygodniu wybiorę się do natury bo faktycznie limitowane serie szybko znikają , swoją drogą taki kosmetyk jak rozświetlacz powinien być w stałej gamie produktów

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie coś dla mojej karnacji:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja dzisiaj czaiłam się w NATURZE na pigment z tej limitowanej serii ESSENCE,ale ostatecznie zrezygnowałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Juto lecę do natury :) PS. Śliczny zegarek!

    OdpowiedzUsuń
  16. lubię obie firmy, a ten z Essence za przystępną cenę na pewno warto kupić, muszę się wybrać do Natury ;]

    OdpowiedzUsuń
  17. Kupiłam go i jestem bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie używam póki co rozświetlaczy ;) Jeszcze nie umiem się nimi posługiwać :P

    OdpowiedzUsuń
  19. ja mam rozświetlacz z MACa i zaspokaja mnie w zupełności :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nie używam rozświetlacza, jakoś nie czuje potrzeby ;P

    OdpowiedzUsuń
  21. Takiego porównania szukałam :)
    Mam The Balm i jak się uda to kupię Essence a jeżeli nie, to nic się nie dzieje. Po takiej prezentacji jestem spokojniejsza, że nie wybrałam go za pierwszym razem ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam ten 1 i bardzo go lubię, drobin nie widzę :P ech, muszę kupić i tę 2 - jkę przez Ciebie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi ten pierwszy wyjątkowo nie podszedł :)

      Usuń
  23. Zakupiłam ten z essence i jestem zadowolona :)

    P.S. Blog przeczytałam do końca :) Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakoś te limitowanki mnie nie przekonują, bo co jak okaże się że właśnie ten rozświetlacz będzie tym moim naj i co potem??? Znowu szukać kolejnego pewnie.... No ale jak będę w naturze to się rozejrzę, bo potrzebuję rozświetlacza :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam oba i oba przypadły mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ciekawe jak na twarzy się prezentują
    jednak wolę bardziej srebrzyste niżeli złote pigmenty
    mam rozświetlacz z poprzedniej limitowanki essence i jestem bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  27. Też jestem ciekawa jak prezentuję się na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 My beauty world , Blogger