piątek, 12 października 2012

Rock me baby

Dziś chciałabym opowiedzieć Wam kilka słów o moim cieniowym odkryciu. Przede wszystkim muszę zaznaczyć, że w ostatnim czasie w mojej kosmetyczce górowały głównie cienie INGLOT oraz paletka Sleek(oczywiście mam jeszcze kilka innych zestawów i pojedynczych cieni, ale to po tamte sięgam najczęściej). Taka ilość cieni w zupełności spełnia moje potrzeby, więc nie widziałam sensu kupowania nowych. Dlatego też kolejne cienie nie powodowały mojego entuzjazmu ...


... aż do momentu kiedy je po raz pierwszy "pomacałam". Cienie okazały się genialnie napigmentowane i delikatne zarazem. 


Zestaw kolorystyczny jest idealnie trafiony w mój gust, ponieważ to właśnie takie cienie najczęściej goszczą na moich powiekach. Opakowanie jest praktyczne i dość solidne, mogę więc spokojnie stwierdzić, że cienie są w nim bezpieczne :)


Konsystencja cieni jest brokatowo- perłowa. Jednak nie jest bardzo nachalna i drobinki brokatu nie rzucają się zbytnio w oczy. Z cieniami bardzo dobrze się pracuje. Nie osypują się, dobrze rozcierają a na powiekach utrzymują się dość długo - z bazą cały dzień. Nie rolują się również, ani nie znikają z powiek po kilku godzinach. 


Zestaw kolorystyczny jaki posiadam nosi numerek 134. Cena takiego zestawu to ok 13 zł za 3,5g. Przyznam szczerze, że wolałabym gdyby ona była trochę niższa, jednak nie uważam jej za zbyt wygórowaną ponieważ kosmetyk jest na prawdę godny uwagi.


Macie w swojej kolekcji jakieś cienie Virtual? Jak się u Was sprawdzają?

Pozdrawiam 

Beata :)

34 komentarze:

  1. mam z tej serii delikatny róż z ciemnym fioletem i są beznadziejnie napigmentowane :( trwałość też okropna :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm to może mi się trafił najlepszy zestaw bo moje są świetne :)

      Usuń
  2. używałam kiedyś ale nawet nie pamiętam jak się sprawdzały było to tak dawno temu ;) a te kuszą;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że znikają po pewnym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  4. ale cudne kolorki :) muszę je mieć :d ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam jeden cień Virtual, jest podobnie wytłaczany. Potwornie sypie się z niego brokat, nie lubię tego:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo nie lubie osypujących sie cieni :(

      Usuń
  6. nie mam :P
    podoba mi się opakowanie, jest naprawdę urocze

    OdpowiedzUsuń
  7. Połączenie jest świetne, mile widziałabym taki duecik u siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam te cienie i moim zdaniem są fenomenalne:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Zestaw kolorystyczny jest piękny :)
    Mam jednak takie cienie z Ingota, więc nie będę dublowała kolorów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Virtual nie mialam, ale te wyglądają bardzo fajnie ;)

    Przymierzam się powoli do Sleeka. Tylko po 1. nie wiem czy MUSZĘ koniecznie je mieć :D i po 2. który zestaw kolorystyczny wybrać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam Sleeka Storm i mogę polecić Ci tą paletkę z czystym sumieniem. Kolory są bardzo uniwersalne i pozwalają tworzyć zarówno mocne jak i delikatne makijaże. Nie znam osoby u której nie sprawdziłaby się ta paletka :)

      Usuń
  11. o dziwo jeszcze nic nie miałam z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przynajmniej juz wiem, że sa one czegoś warte:) Dzieki.

    OdpowiedzUsuń
  13. faktycznie warto na nie zwrócić uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oddawaj Kikacza :D! Piękne paznokcie :))!

    OdpowiedzUsuń
  15. te cienie sa rzeczywiscie fajne, chociaz ja oddalam je siostrze ze wzgledu na to, ze zwyczajnie kolory mi sie powtarzaja, a bez sensu trzymac wsszystko, by sie zepsulo :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Obydwa kolor są piękne, myślę, że do moich oczu również by nieźle pasowały :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolorki są fajne, ale odrobinę za mało napigmentowane, choć lubię ich używać ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. świetne, codzienne kolorki - pigmentacja też wydaje się całkiem dobra :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Postaram się odpowiedzieć na wszelkie pytania :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...