W końcu weekend...

Wraz z rozpoczęciem nowego semestru na studiach, zaczął się dla mnie ciężki okres. O ile wcześniejsze semestry były dość przystępne to ten  przeraża mnie natłokiem zajęć. Na uczelni spędzam prawie cale dnie, potem jeszcze siłownia i w domu jestem gościem. W ten weekend zaczynam jeszcze jedną szkołę i zastanawiam się jak to wszystko pogodzę... Trochę zaniedbałam się w prowadzeniu bloga i bardzo nad tym ubolewam, ale naprawdę ciężko teraz u mnie z wolnym czasem. Postaram się jednak poprawić i systematycznie dodawać nowe posty. 
No i szykuję dla Was obiecane rozdanie bo liczba obserwatorów już prawie wynosi 80 :) 

A na koniec zapowiedź jutrzejszego posta o pierwszych wrażeniach na temat kosmetyków firmy MIYO.


Pozdrawiam Was gorąco :)

beaaatka21

6 komentarzy:

  1. Rozumiem Cię, bo w tym semestrze też mam taki kocioł, że głowa mała i nie wiem w co mam ręce włożyć :( Trzymaj się kochana :) miłego wieczoru

    OdpowiedzUsuń
  2. też bym chciała Miyo :) powodzenia na studiach:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam róż tej firmy i jest ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. powodzenia na studiach! ;)
    zapraszam do mnie, pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomimo faktu, że uwielbiam twego bloga - nic się nie martw, trochę przerwy w prowadzeniu bloga nie zaszkodzi - nawet od blogowania krótki odpoczynek jest wskazany - ale krótki, na długo mi nigdzie nie znikaj! ;)

    Z uczelnią przybij piątkę - czasami studiowanie prawa mnie wykańcza. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 My beauty world , Blogger