Styczniowy projekt denko

Patrząc na posty niektórych dziewczyn to moje zużycie kosmetyków w styczniu jest bardzo małe. Mimo tego chciałaby Wam pokazać co to było.
 A oto moje skromne zużycie:







Odżywka do włosów GOSH. Skusiłam się na nią pod wpływem impulsu i był to bardzo dobry wybór. Włosy po niej są gładkie, nawilżone i bardzo dobrze się rozczesują. Jest też wydajna, co jest dość istotne przy jej cenie(ok 35zł).






                                                                                                               Szampon Pantene Pro-V zwiększający objętość. Zazwyczaj w zimie stosuję ten szampon, gdyż moje włosy po ściągnięciu czapki są przyklapnięte, a on radzi sobie z tym problemem bardzo dobrze.






Żel peelingujący pod prysznic Oriflame- Nature Secrets Delikatnie złuszcza naskórek, a jego zapach jest po prostu wspaniały. Nigdy wcześniej nie maiłam żelu, który  pachniał tak pięknie.

















Tonik Oriflame -pure nature. Bardzo dobrze tonizuje cerę. Ma piękny lawendowy zapach i jest bardzo wydajny. Nie mogłam wykończyć tej buteleczki :)















Zmywacz do paznokci Sensique. W stosunku do zmywaczy nie jestem zbyt wymagająca. Wystarczy mi tylko, że radzą sobie z ciemnymi lakierami. Ten dobrze zmywał każdy rodzaj lakieru wiec na pewno kupie go kiedyś ponownie.













 Antyperspirant Etiaxil. Stosuje go już od paru lat i cały czas jestem z niego bardzo zadowolona. Po zastosowaniu go na noc problem z poceniem jest rozwiązany na kilka dni. Ideał!










                                                                                                        Krem Avene- TriAcneal. Pisałam już o nim całego posta, więc nie będę się powtarzać. Jak na razie mój ulubieniec do problemów skórnych.



Mascara L'oreal Volume Million Lashes- mój kolejny nr jeden jeśli chodzi o tusze do rzęs. Zawsze znajduje się w mojej kosmetyczce.










Jeśli chciałybyście dowiedzieć się czegoś więcej o jakimś z tych kosmetyków to dajcie znać:)

Pozdrawiam :)

beaaatka21

14 komentarzy:

  1. sporo sporo, u mnie szampon Pantene skończy mi się niebawem to będzie u mnie w lutym:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja niestety nie mogę używać szamponów z Pantene, powodują u Mnie łupież...

    OdpowiedzUsuń
  3. ładnie:) niestety szampony z pantene mają slsy..

    OdpowiedzUsuń
  4. TriAcneal- podzielam Twoją ilość! Małe czy nie; zawsze jakieś zużycia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z oriflame mam żel oczyszczający chyba z rozmarynem i zielona herbatą, potwornie przesusza skórę..

    OdpowiedzUsuń
  6. Sporo tego :) ciekawa jestem jak ten tonik będzie się sprawdzał, bo kupiłam go mojej siostrze :) zobaczymy co ona o tym powie jak zużyje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój numer jeden to tak jak u Ciebie - tusz z L'Oreal i Etiaxil :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten żel z Oriflame Nature Secrets ślicznie pachnie !

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem ile masz lat. Zauważyłaś, żeby Krem Avene- TriAcneal wyrównywał Ci zmarszczki, to działanie majbardziej mnei intryguje a słyszałam o tym z tego chyba najbardziej słynnego filmiku na YT z kanału Kasi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O zmarszczkach wiele nie mogę Ci powiedzieć, bo za dużo ich jeszcze nie mam. Ale patrząc na te, które niestety posiadam to niestety nie zmniejszają się:(

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo bym chciała zobaczyć efekt po pomalowaniu się ta maskara czaje się już jakiś czas na nią - można byt kiedyś prosić ;)? ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się zrobić niedługo recenzję :)

      Usuń

Copyright © 2014 My beauty world , Blogger