Biochemia urody

Po zachwytach na temat tej firmy i ja postanowiłam kiedyś złożyć tam zamówienie. Znajdował się w nim olejek myjący, puder bambusowy oraz peeling enzymatyczny. Czyli trzy produkty, które cieszą się najlepszą opinią. 
Więc może najpierw dwa słowa o olejku(niestety nie mam jego zdjęcia po został zużyty już dawno). Radził on sobie bardzo dobrze z makijażem, ale po dłuższym używaniu bardzo drażnił mi oczy. I po demakijażu widziałam jak przez mgłę. Był stosunkowo wydajny i pięknie pachniał (miałam wersję pomarańczową). 



Peeling enzymatyczny to produkt z jakiego jestem bardzo zadowolona. Ma on jednak jeden bardzo znaczący minus, a mianowicie zapach. Nie miałam jeszcze kosmetyku, który by tak śmierdział. Kiedy mam go na twarzy przykładam do nosa tonik lawendowy i w tedy jest to do zniesienia. Efekty tego peelingu natomiast są rewelacyjne. Bardzo ładnie oczyszcza skórę i usuwa martwy naskórek. Także swoje zadanie spełnia w 100% :) 



Puder bambusowy z jedwabiem. Do niego mam cały czas mieszane uczucia, pomimo, że już dość długo go stosuję. Należy uważać przy jego używaniu, żeby nie zaaplikować go zbyt dużo, bo w tedy niemiłosiernie bieli. Matowi skórę bardzo dobrze i jest bezzapachowy. No i przede wszystkim jest bardzo, ale to bardzo wydajny. Dobrze, że ma długa datę ważności :)



A tutaj efekt, kiedy nałożymy go za dużo:



Używałyście produkty tej firmy? Jak u Was się sprawdziły?

Pozdrawiam :)

beaaatka21

5 komentarzy:

  1. Od jakiegoś czasu przymierzam się właśnie do zamówienia z Biochemii Urody :) też mam na celu m.in. ten puder :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cały czas nie mogę się zebrać, by złożyć zamówienie. Czas się zmobilizować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Thank you! followed you back :)

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  4. chciałabym wypróbować ten puder bambusowy :) zaraz wejdę na ich stronę i się rozejrzę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Też kupiłam ten puder bambusowy, razem z osobnym pudełeczkiem. Puder lubię, faktycznie dobrze matowi, tylko trzeba z nim uważać, żeby nie przesadzić ;) Natomiast to pudełeczko jest beznadziejne, nie dość, że nie jestem w stanie ponownie zdjąć tej krateczki to jeszcze nakrętka mi się z każdej strony łamię no i jak dla mnie jest zbyt małe

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 My beauty world , Blogger